Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 16
  1. #1

    Domyślnie Swiatlomierz - prosba o porade

    Witam
    Postanowilem ostatnio zakupic swiatlomierz i od razu pojawilo sie pytanie w co mam zainwestowac pieniadze?
    Swiatlomierz bede potrzebowal do swiatla blsykowego (moze tez mieszanego). Od razu wyjasniam, ze to pierwsze takie urzadzenie, ktore chce nabyc, nie mam doswiadczenia w tej dzidzinie oraz, ze zajmuje sie fotografia czysto amatorsko. Na zabaweczke chce przeznaczyc okolo 1200 zl. W chwili obecnej myslalem nad Sekonic L-358. Czy jest to dobry wybor? a moze polecacie cos lepszego. Swiatlomierz nie musi byc nowy ze sklepu licze sie z zakupem z komisu lub allegro.

    pozdrawiam wszystkich i zapraszam do dyskusji
    Robert Ś.
    Korpus z gripem + 3 stałki + 3 zoomy + jakaś lampa

  2. #2

    Domyślnie

    Sekonic jest spoko, może też być Polaris - wytrzymałe cholerstwo.

  3. #3

    Domyślnie

    Czy przy okazji wątku ktoś może uzasadnić wywalenie 1200 zł na światłomierz w momencie gdy focimy cyfrą? Rozumiem że oszczędzamy czas na ustawienie właściwej ekspozycji i zamiast 3 zdjęć od razu robimy właściwe. To jednak też jest teorią dla mnie - np. ISO200 w D70 nijak ma się do ISO 200 w Canonach czy choćby w D200... Pytam bo dostałem takie pytanie i szczerze nie potrafiłem do końca odpowiedzieć...
    Al "CAPONE" Bundy
    Puszka, słoik, świeczka... tylko brak talentu.

  4. #4

    Domyślnie

    juz tlumacze
    swiatlomierz wbudowany do zewnetrznych lamp byskowych sie nie nadaje - to juz wiadomo
    oczywiscie moge kombinowac z ustawieniem swiatla oraz z ustawieniami aparatu az dostane zadowalajacy efekt...
    ale to bedzie oznaczalo tylko to, ze naswietlilem tak, jakbym chcial zobaczyc zdjecie ale niekoniecznie tak, jak powinnienem byl je naswietlic. I teraz pytanie czy lepiej parwidlowo ustawic oswietlenie i odpowiednio naswietlac. czy ustawic swiatlo na oko i pozniej dobierac parametry az cos wyjdzie Wedlug mnie lepsze jest pierwsze rozwiazanie (wydaje mi sie, ze unikne dodatkowych szumow itd) - jesli moje rozumowanie jest bledne to poprosze o korekte
    poza tym - kusi mnie troche sredni format do studia
    wtedy na 100% bedzie niezbedny
    Korpus z gripem + 3 stałki + 3 zoomy + jakaś lampa

  5. #5

    Domyślnie

    Zdecydowanie polecam Sekonic L358 - niezastąpiony, bo i wytrzymały na warunki atmosferyczne i multifunkcjonalny. Używam w studio i sobie chwalę. Kosztuje ok .1000zł brutto.

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Al Bundy Zobacz posta
    Czy przy okazji wątku ktoś może uzasadnić wywalenie 1200 zł na światłomierz w momencie gdy focimy cyfrą? Rozumiem że oszczędzamy czas na ustawienie właściwej ekspozycji i zamiast 3 zdjęć od razu robimy właściwe. To jednak też jest teorią dla mnie - np. ISO200 w D70 nijak ma się do ISO 200 w Canonach czy choćby w D200... Pytam bo dostałem takie pytanie i szczerze nie potrafiłem do końca odpowiedzieć...
    Musiałbyś po każdej próbie latać do kompa i oglądać zdjęcia, bo z wyświetlacza gucio wywnioskujesz - nie chodzi nawet do końca o prawidłowe parametry ekspozycji, chociaż oczywiście to podstawa - światłomierzem mierzysz przecież rozpiętość i rozkład światła np. na twarzy modela(ki). Oczywiście użycie światłomierza w plenerze przy cyfrze to już inna sprawa ale w studio jest nieodzowny.

  7. #7

    Domyślnie

    Oczywiście światłomierz jest bardzo pomocny.
    Ale nawiązując do tego c opowiedział AL - posiadajac cyfrę z histogramem mamy coś znacznie bardziej wyrafinowanego. Tylko trzeba znać mały chwyt: oczywiście mierząc histogramem światło w całym kadrze nie wiemy, czy twarz jest dobrze oświetlona (LCD kłamie), ale przecireż mozemy podejść do modelki/modela tak,a aby twarz wypełnaiła kadr. Zrobić zdjęcie testowe i sprawdzić histogram. Ustawić w ten sposób światło na twarzy (lub innym najważniejszym elemencie zdjęcia), a potem odejść dla ustawienia całego kadru i wykonać docelowe zdjęcie.
    Używając światłonierza też musimy podejść do modela więc właściwie jeden i drugi sposób wymaga takiego samego nakładu pracy. A zaoszczędzone 1000zł możemy przeznaczyć na zacną stałkę

  8. #8

    Domyślnie

    Andy_O - masz racje. Prawdopdobnie ladnie to zadziala przy pelnym oswietleniu itd. Ale co jesli chce uzyskac np jakie efekt na podstawie jakis nietypowych oswietlen np swiatlo z tylu i chce miec tylko oswietlony zary ksztaltu - mam probowac zrobic zdjecie z boku i na podstawie tego robic zdjecie z przodu pozniej?
    Korpus z gripem + 3 stałki + 3 zoomy + jakaś lampa

  9. #9

    Domyślnie

    No i widzisz Kalam, chciałeś grzecznie zapytać, który, a dostajesz odpowiedzi nie na temat, typu: po co

    Eh...tym tokiem myślenia to po co komu teleobiektyw jak w 90% przypadków można podejść, albo po co kilka stałek jak są fajne zoomy
    Pozdrawiam

  10. #10

    Domyślnie

    Nikogo nie zniechęcam - poprostu światłomierze powstały z myślą o analogach. W cyfrze moim zdaniem jest to zbędny wydatek ale gdyby ktoś potrafił mi powiedzieć że bez niego robię gorzej naświetlone zdjęcia to byłbym wdzięczny Ponawiam też informację o wartościach ISO w cyfrze. Co z tego że światłomierz pokaże jak co ustawić skoro w cyfrze i tak będzie źle na starcie i trzeba będzie to zmienić? Zaobserwowałem to po trafnej informacji od Andy'ego. Te same warunki ISO 200 w D70 i F10 przy 1/125 a w EOS 350 ISO 100 przy F10 i też 1/125s - zdjęcia były naświetlone podobnie choć z małą różnicą 1/4 EV a to tylko wskazuje że i tak trzba brać delikatną poprawkę... więc po co światłomierz?
    Al "CAPONE" Bundy
    Puszka, słoik, świeczka... tylko brak talentu.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •