fotek robię sporo jak na amatorkę - wychodzi ok. 1000 tygodniowogłównie pieski, ale różne rzeczy strzelają mi do głowy, czasami lubię się pobawić w jakieś inne tematy.
Nie robię z nich ogromnych odbitek ani wielkoformatowych wydruków, więc gdyby nie autofocus, to nawet te 10 Mpix w D80 by mi wystarczyło
Poza tym stara D80 zostaje w domu - nie zamierzam się jej pozbywać, bo moja dwunastoletnia córka złapała bakcyla i to będzie dla niej świetny aparat do nauki
Nie powiem - pełna klatka kusi, ale musiałabym wtedy dokupić obiektywy, a to już się robią spore koszty. Z drugiej strony - skoro zmieniam aparat raz na dziesięć lat - to może warto zainwestować...
No i kolejna sprawa. Może jestem staroświecka, ale uważam, że to nie aparat robi dobre zdjęcia, tylko człowiek. A więc dobra fota to 70% człowiek, 20% optyka, a 10% body
Rozważając wszystkie ZA i PRZECIW chyba zostanę przy D7200 - dobry sprzęt (przynajmniej w teorii) za rozsądną kasę i będę mogła używać optyki, którą mam w domu.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami