Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22

Wątek: Upadek dysku

  1. #1

    Domyślnie Upadek dysku

    Upadł mi dysk zewnętrzny Samsung D3 , w środku jest jakiś Seagate.
    Upadek był ze z niskiego stolika ławy na twardą ceramiczną podłogę.
    Całe zdarzenie było w trakcie kopiowania dysku.
    Rezultat : dysk nie jest czytelny dla komputera.
    Po wyjęciu z obudowy i ponownym włożeniu dalej to samo.
    Dane mam na innych dyskach więc strata niewielka bo to tylko wartość dysku (niewielka bo to gówniany dysk) ale z ciekawości pytam czy są teoretyczne szanse na ożywienie tego złomu za pieniądze mniejsze niż nowy dysk?
    Czy taki upadek dyskwalifikuje dysk do ewentualnej naprawy?

  2. #2

    Domyślnie

    Gdyby tak prosto było uszkodzić dysk, Ziobrze swego czasu nie przejechałaby ciężarówka po leżącym na biurku laptopie. A i tak mu ten dysk odczytali.

    Myślę, że powinieneś zacząć od tego, czy dysk się rusza podczas rozruchu (to słychać). Jeśli tak, i na pewnym etapie przestaje, albo bzyczy i nic dalej się nie dzieje - znaczy, że logicznie mu się coś pomieszało i trzeba go przelecieć jakimś programem testująco-naprawczym. Jak przejdzie go pomyślnie, to takim zabiegu będzie jak nowy.

    Jeśli się nie rusza, a wszystkie kable są poprawnie podłączone - to gorzej, bo bez fachmana się nie obejdzie. Ja kiedyś puściłem z dymem dwa dyski (dosłownie puściły dymy i śmierdziało jak diabli), a wystarczyło wymienić transila, który się spalił i dyski są jak nowe.

    A jeśli trzeba będzie wymieniać jakąś elektronikę - to nawet jak się uda go naprawić, ja już bym mu nie ufał. Za duże ryzyko przy dzisiejszych cenach nowych dysków.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  3. #3

    Domyślnie

    Upadek to raczej powiduje uszkodzenia mechaniczne i programy testująco-naprawcze niewiele dadzą.
    Sony A7 | Voigtlander 15/4.5 III | Tamron 28-75/2.8 RXD | Fuji 55/1.8


  4. #4

    Domyślnie

    To zależy co się wydarzyło podczas upadku. Wystarczy, że gdzieś się nie tak jak potrzeba wypięła jakaś wtyczka, na przykład stracił połowicznie lub całkowicie zasilanie podczas jakiejś operacji zapisu i w wyniku tego logicznie mu się pomieszało wszystko ze wszystkim (poleciał FAT i te rzeczy). Nie wyobrażam sobie z jaką siłą musiałby wyrżnąć w podłogę, żeby nastąpiło uszkodzenie mechaniczne.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  5. #5

    Domyślnie

    dysk się kręci . przez komputer dysk jest lokalizowany później niż zwykle i z komunikatem ,że komputer nie może odczytać tego dysku.
    połączenia raczej OK bo go rozłączyłem i ponownie połączyłem.
    pytam tylko z ciekawości bo:
    a. dane mam zapisane na innych dyskach więc nie straciłem tego co cenne.
    b. nawet jeśli ten dysk podniosę to będę mieć do niego bardzo ograniczone zaufanie.
    po prostu mam okazję "pobawić" się w reanimację dysku i praktycznie zapoznać się z ewentualnymi uszkodzeniami dysku , dlatego ten wątek.

  6. #6

    Domyślnie

    No, to znaczy, że FAT (File Allocation Table, taki spis treści całej zawartości dysku) się rozleciał, albo coś podobnie banalnego. Dyski mają po parę kopii na użytek jakichś przekłamań i łatwo przywrócić starą kopię, a nawet jak nei mają, to można odtworzyć. Komputer widzi, ze to dysk, tylko że jednocześnei widzi, ze to jest dysk z rozstrojem nerwowym.

    To teraz ściągnij sobie parę shareware'owych programów do naprawy HDD, wyjmij dysk z kieszeni, leżącego luzem podłącz kablami i nastaw wiatrak (bo przy niektórych operacjach będzie się grzał do czerwoności) i zasuwaj z naprawą!



    EDIT

    Teraz do mnei dotarło, że FAT - czyli ten system spisu treści plików na dysku w obecnych czasach już nei nazywa się FAT tylko NTFS (chociaż spełnia tą samą rolę) - więc nie szukaj na siłę tej nazwy, tylko skup się raczej na przywróceniu Systemu Plików, obojętne jakim skrótem się to nazywa.
    Ostatnio edytowane przez 2pompony ; 12-09-2015 o 18:29
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  7. #7

    Domyślnie

    u mnie to sie nazywa HFS+

  8. #8

    Domyślnie

    Świetnei, że rozumiesz o co idzie i nie czepiasz się słówek. Znam takich, którzy rozpętaliby piekło o źle użytą nazwę.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  9. #9

    Domyślnie

    Jeśli w trakcie upadku dysk pracował, to głowica mogła wyfrezować niezły rowek w talerzu. Gdzieś mam fotkę po takim upadku. Odzyskanie prawie połowy danych kosztowało 4 tys.
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  10. #10

    Domyślnie

    Uszkodzenie pracującego dysku jest banalnie proste - wystarczy większy wstrząs i szlak trafia głowice, bo odbija się od talerzy.
    Nawet systemy przeciw wstrząsowe w dyskach nie są w stanie ich zabezpieczyć przed walnieciem pięścią w komputer.
    Nie trzbea niczym komputera przejeżdżać.

    A uszkodzenie danych na dysku, to zupełnie inna sprawa.

    Jeśli po upadku dysk nie dziala, to najprawdopodobniej poszły głowice, naprawa jest bardzo prosta - wymienia się je i jak ktoś ma trochę wprawy w majsterkowaniu, to jest to w stanie zrobić w domu, ale do tego trzeba mieć głowice z identycznego dysku, co już nie jest proste.
    Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
    Nikon
    D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •