Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14

Wątek: A&M

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez demona Zobacz posta
    Czy możecie mi wytłumaczyć jaki jest cel takich ujęć? Pytam bez złośliwości, bo widzę, że będzie to dla mnie ciekawy wątek do nauki.
    Wydaje mi się, że każdy zabieg powinien mieć jakiś cel, uzasadnienie. Powinien podkreślać przekaz. Jaki jest cel w przypadku pokazania łokcia i kawałka oka czy w przyslonieciu kadru świecami?
    Żaden ze mnie pro fotograf, żeby udzielać rad, dodatkowo to nie mój materiał, ale zaryzykuję.
    Wszystko się rozchodzi o dobrą kompozycję. Można by wszystko kadrować centralnie i bez pokazywania kontekstu, ale... dlaczego? Tak fotografuje każdy, dając komuś nieobeznanemu w temacie aparat w dłoń i mówiąc "proszę, sfotografuj ten przedmiot", ten ktoś zrobi to właśnie tak - przedmiot na środek i pstryk. A przecież jak się chce robić nieprzeciętne zdjęcia, to trzeba mieć sposób na temat i nie kadrować szablonowo.

    W tym zdjęciu z lustrem, o którym wspomniałeś ja widzę Pannę Młodą, która z uśmiechem patrzy na swoje odbicie w szczególnym dla niej dniu. Mnie kadrowanie się podoba - mamy "obraz w obrazie", uśmiech w mocnym punkcie kadru, nic nie rozprasza, ja osobiście widzę tylko jej zadowolenie. I o to chyba chodziło.

    Jesli chodzi o te świece, to chyba chodzi o zdjęcie, gdy podpisują się w księdze... możliwe, że fotograf nie miał szans wejść bliżej (zazwyczaj księża chyba na to nie pozwalają), dlatego może spróbował zagrać sceną, jak mógł. Mnie osobiście kadr też się podoba, bo jest taki "z ukrycia", świeczki dla mnie dodają nieco poczucia przestrzeni na tym zdjęciu i pomimo tego, że zajmuja zdecydowaną część kadru, to jakoś mi to nie przeszkadza, żeby ocenić, z jaką sceną mamy do czynienia.

    Z góry przepraszam autora, jeśli źle odczytuję zamiary, ale tak to odbieram.
    amatorką jest i na dodatek bezczelnie sobie bloguje.

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rybuuu Zobacz posta
    Wszystko się rozchodzi o dobrą kompozycję. Można by wszystko kadrować centralnie i bez pokazywania kontekstu, ale... dlaczego? Tak fotografuje każdy, dając komuś nieobeznanemu w temacie aparat w dłoń i mówiąc "proszę, sfotografuj ten przedmiot", ten ktoś zrobi to właśnie tak - przedmiot na środek i pstryk. A przecież jak się chce robić nieprzeciętne zdjęcia, to trzeba mieć sposób na temat i nie kadrować szablonowo.
    Myśląc w ten sposób da Vinci nie namalował by Mona Lisy Mnie to nie przekonuje, nie wszystko co fikuśne jest z automatu artystyczne. A klasyka nigdy nie wychodzi z mody i jest bezpieczna. Nowatorskimi cięciami łatwo zahaczyć o kicz.
    Fotografia, szczególnie ślubna, ma za zadanie jak najlepsze uwiecznione rzeczywistości, mi tu tego brak.
    Piszesz o przemyslanych kadrach - w moim odbiorze one są zupełnie przypadkowe właśnie. Ale może po prostu to nie moja bajka.
    D5100/ N35/1.8

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez demona Zobacz posta
    Myśląc w ten sposób da Vinci nie namalował by Mona Lisy Mnie to nie przekonuje, nie wszystko co fikuśne jest z automatu artystyczne. A klasyka nigdy nie wychodzi z mody i jest bezpieczna. Nowatorskimi cięciami łatwo zahaczyć o kicz.
    Fotografia, szczególnie ślubna, ma za zadanie jak najlepsze uwiecznione rzeczywistości, mi tu tego brak.
    Piszesz o przemyslanych kadrach - w moim odbiorze one są zupełnie przypadkowe właśnie. Ale może po prostu to nie moja bajka.
    Mnie sie wydaje, że nie po prostu, a na pewno.
    Z tym da Vinci to popłynąłeś teraz. Może uściślę co miałam na myśli - mając na myśli szablonowa kompozycję, miałam to, gdy fotoamator celuje po prostu środkowym AF w czyjąś główkę, żeby zrobić zdjęcie i nie patrzy na boki. Ale to nie oznacza, że wszystkie zdjęcia kadrowane centralne są złe - tego nie powiedziałam.
    Ty widzisz kicz i przypadek, ja widzę wypracowany styl i konsekwencję, która akurat trafia w moje gusta. I możemy się teraz spierać nie wiem ile, czy te zdjęcia mają sens czy nie - każdemu podoba się co innego. Tak na dobrą sprawę jedynie może rozwiązać to para młoda i dać znać, czy usługa została wykonana, jak sobie tego życzyli. Ale wydaje mi się, że nie powinni mieć nic przeciwko, bo z portfolio autora jasno wynika, że taki styl ma, i się go bierze albo nie.
    Jedni, jak Ty, lubią reporterskie odwzorowanie rzeczywistości, a ja np. lubię takie smaczki, opatrywanie małych gestów w niekonwencjonalnych kadrach i zróżnicowanej dynamice. I tyle tu jest sensu, o który zapytałeś.
    amatorką jest i na dodatek bezczelnie sobie bloguje.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •