Szukaj
Fajny plener. Resztę chyba przekombinowałesale istnieje możliwość, że ja się nie znam
![]()
D5100/ N35/1.8
Tak z ciekawości, bo mnie to zaintrygowało - co to jest co pan młody ma nad swoim prawym ramieniem na piątym zdjęćiu od góry?
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Najpierw rzeczy na -
Obróbka za mocna. Z suwakiem od czerni wyluzuj. Nie ma zdjęcia na którym bym widział garnitur Pana Młodego. Jest jedna wielka smoła.
Zdjęcia w tańcu (patrz blog), o ile 7-8 lat temu => pierwszy plan jasny z tyłu noc to standard, o tyle dzisiaj to jest nieakceptowalne.
A tak poza tym, pomysł, kadrowanie, wykonanie => pięknie !!!
Ostatnio edytowane przez josephebeloki ; 25-08-2015 o 08:18
"Nikon"
Mi, w przeciwieństwie do przedmówcy w ogóle nie przeszkadza obróbka, a wręcz umila odbiór - podoba mi się, że nie boisz się kontrastów i zdecydowanego świecenia. Te zdjęcia opowiadają konkretną historię i jestem przekonana, że jeżeli coś uwypuklasz, to robisz to świadomie. Nie każdy musi być wielbicielem zdjęć w stylu "oświetl równo każdy plan" - ja na przykład nie jestem, dlatego Twoje zdjęcia do mnie bardzo przemawiają.
Uwielbiam takie zróżnicowanie kadrów, nieszablonowe cięcia - bardzo chciałabym kiedyś być na Twoim poziomie.![]()
amatorką jest i na dodatek bezczelnie sobie bloguje.
Czy możecie mi wytłumaczyć jaki jest cel takich ujęć? Pytam bez złośliwości, bo widzę, że będzie to dla mnie ciekawy wątek do nauki.
Wydaje mi się, że każdy zabieg powinien mieć jakiś cel, uzasadnienie. Powinien podkreślać przekaz. Jaki jest cel w przypadku pokazania łokcia i kawałka oka czy w przyslonieciu kadru świecami?
D5100/ N35/1.8
Żaden ze mnie pro fotograf, żeby udzielać rad, dodatkowo to nie mój materiał, ale zaryzykuję.
Wszystko się rozchodzi o dobrą kompozycję. Można by wszystko kadrować centralnie i bez pokazywania kontekstu, ale... dlaczego? Tak fotografuje każdy, dając komuś nieobeznanemu w temacie aparat w dłoń i mówiąc "proszę, sfotografuj ten przedmiot", ten ktoś zrobi to właśnie tak - przedmiot na środek i pstryk. A przecież jak się chce robić nieprzeciętne zdjęcia, to trzeba mieć sposób na temat i nie kadrować szablonowo.
W tym zdjęciu z lustrem, o którym wspomniałeś ja widzę Pannę Młodą, która z uśmiechem patrzy na swoje odbicie w szczególnym dla niej dniu. Mnie kadrowanie się podoba - mamy "obraz w obrazie", uśmiech w mocnym punkcie kadru, nic nie rozprasza, ja osobiście widzę tylko jej zadowolenie. I o to chyba chodziło.
Jesli chodzi o te świece, to chyba chodzi o zdjęcie, gdy podpisują się w księdze... możliwe, że fotograf nie miał szans wejść bliżej (zazwyczaj księża chyba na to nie pozwalają), dlatego może spróbował zagrać sceną, jak mógł. Mnie osobiście kadr też się podoba, bo jest taki "z ukrycia", świeczki dla mnie dodają nieco poczucia przestrzeni na tym zdjęciu i pomimo tego, że zajmuja zdecydowaną część kadru, to jakoś mi to nie przeszkadza, żeby ocenić, z jaką sceną mamy do czynienia.
Z góry przepraszam autora, jeśli źle odczytuję zamiary, ale tak to odbieram.![]()
amatorką jest i na dodatek bezczelnie sobie bloguje.
Myśląc w ten sposób da Vinci nie namalował by Mona LisyMnie to nie przekonuje, nie wszystko co fikuśne jest z automatu artystyczne. A klasyka nigdy nie wychodzi z mody i jest bezpieczna. Nowatorskimi cięciami łatwo zahaczyć o kicz.
Fotografia, szczególnie ślubna, ma za zadanie jak najlepsze uwiecznione rzeczywistości, mi tu tego brak.
Piszesz o przemyslanych kadrach - w moim odbiorze one są zupełnie przypadkowe właśnie. Ale może po prostu to nie moja bajka.
D5100/ N35/1.8
Może to monitor - ja u siebie widzę ok. Na odbitkach tym bardziej widać było ładnie szczegóły.
Odnosnie nocy na drugim planie - czasem było takie światło na sali lub ja sam tak błyskałem/ustawiałem iso, żeby tyłu nie było widać. Czasem po prostu z tyłu nic się nie działo, więc zdecydowałem się nie pokazywać kabli itp :P
Dzięki.
Dzięki, jest tak jak piszesz
Dokładnie jak pisze koleżanka
Poza tym chodzi o pokazanie zwykłej sytuacji w inny sposób - ja lubie takie detale - oko, usta.
Kadr ze swiecami - jak tak skomponowany, żeby były w nim wszytskie osoby tj Młoda, Młody, Swiadek, Ksiądz.
Nie ma tu artyzmu, chodzi o dobrze skomponowany kadr - plany, układ postaci w kadrze, itp.
Nie każdemuy musi się to podobać - zrozumiałe![]()
Ostatnio edytowane przez Mich77 ; 25-08-2015 o 14:11
Mnie sie wydaje, że nie po prostu, a na pewno.
Z tym da Vinci to popłynąłeś teraz.Może uściślę co miałam na myśli - mając na myśli szablonowa kompozycję, miałam to, gdy fotoamator celuje po prostu środkowym AF w czyjąś główkę, żeby zrobić zdjęcie i nie patrzy na boki. Ale to nie oznacza, że wszystkie zdjęcia kadrowane centralne są złe - tego nie powiedziałam.
Ty widzisz kicz i przypadek, ja widzę wypracowany styl i konsekwencję, która akurat trafia w moje gusta. I możemy się teraz spierać nie wiem ile, czy te zdjęcia mają sens czy nie - każdemu podoba się co innego. Tak na dobrą sprawę jedynie może rozwiązać to para młoda i dać znać, czy usługa została wykonana, jak sobie tego życzyli. Ale wydaje mi się, że nie powinni mieć nic przeciwko, bo z portfolio autora jasno wynika, że taki styl ma, i się go bierze albo nie.
Jedni, jak Ty, lubią reporterskie odwzorowanie rzeczywistości, a ja np. lubię takie smaczki, opatrywanie małych gestów w niekonwencjonalnych kadrach i zróżnicowanej dynamice. I tyle tu jest sensu, o który zapytałeś.
amatorką jest i na dodatek bezczelnie sobie bloguje.
Skontaktuj się z nami