Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 17 z 17

Wątek: Budapeszt nocą

  1. #11

    Domyślnie

    Gibson, to nie jest "ten kadr", ten z Twojego zdjęcia jest dużo szerszy. Zwłaszcza przy rozmiarze, w którym go zaprezentowałeś (wiem, że na Forum mamy w tej kwestii ograniczenia) robi to istotną różnicę i może rzeczywiście nie wiadomo, co ma przykuć uwagę. Generalnie w przeważająco ciemnej scenie zwracamy uwagę na elementy jasne

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dune Zobacz posta
    Gibson, to nie jest "ten kadr", ten z Twojego zdjęcia jest dużo szerszy.
    Tak, tamten kadr wyglądał mniej więcej tak:



    Nie zawsze da się wyedytować post i zostało szerzej, ale teraz mniej więcej się zgadza. Ilość czerni podobna
    Nikon Z7II + FTZ II + N14-30 + N24-70 f4 + N180-600 + TK 1.4Z + N85/1.8G + N70-200/2.8 FL + N105 2.8 makro +Viltrox FZ 20 mm 1.8 + SB 700

  3. #13

    Domyślnie

    Dziwię się, że jeszcze Bombel się tu nie pojawił
    O ile kadrowo można przyjąć, że te zdjęcia są OK (poza uwagami, które zgłosili przedmówcy), to obróbka niestety wymaga sporego podszlifowania.
    Nie będę Ci podawał gotowego rozwiązania na tacy, bo nie o to tu chodzi, ale:
    -przy nocnej fotografii najmniejszym problemem jest "oziębianie zdjęć", bo często nie tędy droga (jak przegniesz, to latarnie zaczną świecić na niebiesko)
    -ciemne, czy wręcz czarne fragmenty zdjęć to ZŁO - poszukaj takego prostokącika na górze w LR. Jeśli go nie używasz, to znajdź darmowy soft, który to ma (GIMP na przykład i wołaj jeden kadr 2-3 albo i więcej razy i potem poskładaj to tak żeby w całym kadrze coś było widać). Ewentualnie panorama, ale to nie zawsze (a z reguły rzadko) jest wyjście
    -jeśli używasz LR, albo innego softu, to poszukaj czegoś takiego jak hue, nasycenie i jasność poszczególnych kolorów i zobacz, co się dzieje, jak zaczniesz majstrować tymi suwakami (szczególnie żółtym, pomarańczowym, choć niebieski i zielony są równie ważne!)

    Zdaję sobie sprawę z tego, że przez oświetlenie tych budynków "tak tam jest", ale to, że tak jest wcale nie oznacza, że tak ma być na zdjęciach
    Object error. Unable to run this script. Program terminated!

  4. #14

    Domyślnie

    Pojawiłem się tu już kilka razy, ale z powodu upałów nie mogłem nic napisać, bo w klawiaturze rozpuściły się przyciski.

    Po drugie dawniej, jak jeszcze klawiatura mi się nie roztopiła pisałem tu już kiedyś, że - co może dziwić - zdjęcia nocne wcale nie powinny być ciemne. Przeciwnie, powiedziałbym nawet, że zbyt smoliste czernie wpływają wysoce niekorzystnie na odbiór takich zdjęć. Żeby być brutalnie szczery powiem tak: na zdjęciach nocnych wcale nie ma być ciemno, należy wytworzyć wrażenie że jest noc, to prawda, ale poza wrażeniem reszta ma być wręcz jasna. A przynajmniej pełna blasku!

    Nawet kiedyś obrobiłem Sufencie (taki kolega z tego forum) jedno zdjęcie, żeby pokazać, że jak będzie więcej blasku, to będzie ładniejsze zdjęcie nocne - więc poczułem się chwilowo zwolniony z obowiązku, żeby tu się udzielać.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  5. #15

    Domyślnie

    Robiąc zdjęcia nocne Budapesztu odniosłem wrażenie, że tam nikt nie mieszka. W prawie żadnym oknie nie było świateł. Oświetlone są reprezentacyjne tylko budynki i mosty, a reszta to ciemna plama. Widać to zwłaszcza ze Wzgórza Gellerta. http://www.top67.pl/Miejsca/Budapesz...9.html#picttop
    Z6III + N 14-30/4, N24-120/4, N 28-75/2.8, N 70-180/2.8 + TC 1,4x, N 24-200, V 20/2.8, V 24/1.8, N 40/2.0, TT 75/2.0, V 85/1.8.
    D750/800 + N 24-70/2.8, N 50/1.8G.

    było D70, D40, D60, D80, D90, D700, D7000, D7100, D600, D750, D7200, D7500, Z5, Z6II

    moje pstryki, na fejsie, instagram

  6. #16

    Domyślnie

    To może zacznę od końca.

    @TOP67 - przepiękne zdjęcia z Budapesztu! Jak się ogląda takie fotki, to mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie powinienem na razie wrzucać swoich zdjęć na forum. Przynajmniej do czasu, gdy choć w stopniu podstawowym opanuję jakiś program do obróbki. Dzięki za lekcję! Na 90% nocnych zdjęć u Ciebie nie ma czarnego nieba. Zapewne nie tylko dlatego, że robiłeś te fotki wcześniej (w sensie pory dnia) ode mnie. Będę szukał w nocnych ujęciach więcej źródeł światła, ewentualnie bardziej je eksponował. Natomiast mam zupełnie inną opinie co do oświetlenia stolicy Węgier. Przynajmniej w Peszcie życie w wakacje toczy się 24h/dobę i można robić dziesiątki ciekawych kadrów. Ze Wzgórza Gellerta być może nie widać tych świateł, bo zabudowa Budapesztu w centrum i kilka kilometrów od niego jest dość niska, ale na pewno nie można powiedzieć, że tam nikt nie mieszka. O 2 w nocy w pesztańskich kamienicach być może nie świeciły się światła, bo mnóstwo ludzi siedziało jeszcze w restauracjach/pubach, dyskotekach i kawiarniach

    @2pompony - i widzisz, jednym zdaniem - "...na zdjęciach nocnych wcale nie ma być ciemno, należy wytworzyć wrażenie że jest noc..." sporo mi przekazałeś! Dzięki!

    @serU - oczywiście nie interesuje mnie żadne podawanie na tacy gotowych wzorów na dobre/lepsze zdjęcie. Mam nadzieję, że powoli jakoś do tego dojdę. Masz rację, że obróbka kuleje. I to w 100%. Napisałeś mi kilka ciekawych uwag. Super, dzięki! Póki co nie mam szans ich zastosować, bo... nie wiem co to LR Fotki obrabiałem w Photoshopie. Mój poziom wiedzy na temat tego programu jest maksymalnie minimalny O LR nie wiem nic. Czy on jest prostszy w obsłudze niż Photoshop/Adobe Camera Raw?

    Mam świadomość, że żeby zrobić szybki krok do przodu warto byłoby skorzystać z jakiś kursów fotograficznych. Obawiam się jednak, że będzie trudno (czas/praca) i prawdopodobnie pozostanę samoukiem, który od czasu do czasu zada tu jakieś naiwne pytanie. Dlatego już teraz proszę o cierpliwość
    Nikon Z7II + FTZ II + N14-30 + N24-70 f4 + N180-600 + TK 1.4Z + N85/1.8G + N70-200/2.8 FL + N105 2.8 makro +Viltrox FZ 20 mm 1.8 + SB 700

  7. #17

    Domyślnie

    1. LR to skrótowe określenie programu Adobe Lightroom, podobnie jak PS to skrót PhotoShopa. Pisze się o tych programach w kółko, więc i też w kółko używa się skrótów.

    2. Bycie samoukiem nie tylko niczemu nie przeszkadza, ale nawet często pomaga, mimo niezaprzeczalnie dłuższej drogi. Chodzi o to, że samemu dochodząc do wielu rzeczy dochodzisz do tego samodzielnie, po swojemu, swoim tokiem myślenia, swoimi skojarzeniami i wedle swoich gustów. Korzystanie z kursów ma tę zaletę, że nei wyważasz otwartych drzwi, wiele rozwiązań dostajesz gotowych, ale też jest niebezpieczeństwo, że nasiąkasz gustem i sposobem myślenia prowadzącego kurs, zaczynasz całość dostrzegać jego sposobem widzenia, a hierarchia spraw może nie być Twoja, tylko jego. Przykładowo - znam wielu muzyków jazzowych, którzy zatracili swoją wrażliwość na rzecz wrażliwości nauczyciela, i teraz zamiast grać swoje, grają tak, jak im nauczyciel/mistrz wtłoczył do głowy. Będąc samoukiem uczysz się co prawda ciężej i dłużej, ale za to rezultaty są bardziej Twoje.

    3. Powyższe nei odnosi się do warsztatu, który jest w miarę niezależny od gustów/wrażliwości/opinii, i będąc technicznym bytem jest do nauczenia się z książek, czy kursów sieciowych. Nie zawadzi korzystać w miarę potrzeb; przykładowo umiesz robić landszafty, a chcesz zacząć robić nową dziedzinę - warto poczytać o technicznych aspektach: czym, jak, na jakich ustawieniach, i takie rzeczy...
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •