Miasto, w którym coś wisi w powietrzu. Nigdzie indziej nie widziałem samochodów policyjnych opancerzonych jak na wojnę i nigdzie indziej nie widziałem policjantów zawsze w kamizelkach kuloodpornych. Dwie zwaśnione strony żyją w dzielnicach tuż obok siebie. Katolicka Falls Road i protestancka Shankill Road są oddzielone strefą buforową z zasiekami, które w razie zamieszek są natychmiastowo zamykane.

1. - centrum miasta



2.



3. - Ulica Falls, matecznik IRA i wszelkich innych radykałów katolickich.



4.



5.



6. - Strefa buforowa wraz z zasiekami. Na pierwszym planie wrota zamykające Shankill, a tam gdzie samochód wrota odcinające Falls. Pomiędzy nimi wolna przestrzeń dla policji.



7. - Shankill Road



8. - mural upamiętniający bojownika jednego ze zbrojnych ugrupowań protestanckich



9. - stos przygotowany na marsz oranżystów



10. - a tak często wyglądają dzielnice tuz przy placu, na którym palone są stosy



11. - Red Hand Commando, kolejne zbrojne ramię protestantów



12.



13. - Jedna z szeregowych dzielnic Belfastu. Zdjęcie zrobiłem ze wzgórza Cave Hill, które wznosi się nad Belfastem



14. - posterunek policji