Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 30

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie D3300 - parę informacji.

    Witam,

    Jestem tu na forum nowy. I może od razu zacznę dość nietypowo. Większość postów dotyczy problemów, kłopotów, próśb o pomoc, doradztwo, wsparcie czy podpowiedź. Ja jednak na przekór, tak inaczej, po prostu poinformuję.

    Od 2 dni mam Nikona D3300. Awaria poprzedniego aparatu spowodowała potrzebę zakupu nowego. Przeczytałem masę artykułów, testów, opisów czy też wątków m.in. na tym forum. W końcu doszedłem do wniosku, że D3300 w zupełności mi wystarczy, a jego atrakcyjna cena w połączeniu z cashbackiem skłoniła mnie do przyspieszenia zakupu.

    Tu na forum wielokrotnie pojawiały się wątki o rozterkach przy wyborze między D5x00 a D3x00. 60% odpowiadających podpowiadało zakup D5x00. Pozostałe 40% z kolei sugerowało jednak D7x00 jeśli nawet nie jakiś DXX0. Jednak ja przekornie, opierając się na samych parametrach i swoich potrzebach - czyli tylko robienie zdjęć, ewentualnie czasem krótkie video - zdecydowałem się na D3300 z kitem 18-105 + dodatkowo jeszcze 35mm 1.8.

    I tu dochodzę do sedna. Puki co nie żałuję tej decyzji wcale. Porównując aparat np z D5300 niczym szczególnym mnie ten drugi nie przekonał. Bajery takie jak WiFi czy uchylany ekran nie mają żadnego wpływu na zdjęcia, a przynajmniej nie na tyle dużego żeby było warto wydać 1000zł więcej (czyli aż 50% więcej).

    Po co to piszę? Być może jest jeszcze ktoś kto ma podobny dylemat i czyta to forum i dał się przekonać, że bez zakupu min D5500, a najlepiej D7200 (jeśli jest się już tak biednym, że nie stać na zakup prawdziwego aparatu czyli FX) nie uda mu się zrobić zdjęcia. Otóż nie odczułem, często zgłaszanego, problemu z brakiem przycisków i kłopotów z obsługą. Łatwo, szybko i prosto zmienia się ISO, przysłonę, blokuje focusa, zmienia punkt focusa i kompensację ekspozycji. Ja tylko tego używam. Trzeba paru kliknięć, aby zmienić inne rzadziej używane funkcje jak tryb pracy migawki, focusa itp.
    Ja nie widzę w tym żadnych problemów. Może dlatego, że przedtem miałem lustrzankę z 2009 r. i dla mnie to jednak krok do przodu, a może jednak tylko dlatego, że to ma być aparat do zrobienia zdjęcia, a nie bawienia się pierdylionem opcji? Może też wchodzić w grę kwestia, że się nie znam i stąd nie zauważam "oczywistych" braków

    Co mi się jednak nie podoba? Uchwyt nieco płytki. Przymierzałem się do D5200, ale tam nie było dużo lepiej, a sam aparat cięższy. Do tego tryb robienia zdjęć LiveView to jakieś nieporozumienie, przynajmniej dla kogoś kto wcześniej miał Sony

    Tak, że witam się jako nowy "nikoniarz" i pozdrawiam serdecznie innych użytkowników "najmniejszych lustrzanek nikona". Naprawdę nie ma się do czego przyczepić puki robi dobre zdjęcia.

    Łukasz

  2. #2

    Domyślnie

    Taaa... Też myślałem, że obsługa mojego starego D60 w zupełności jest dla mnie wystarczająca. Dopóki nie zamieniłem go właśnie na D7100. Z górnym ekranem. Teraz dopiero wiem co traciłem w temacie ergonomii. I teraz obsługa aparatu jest dopiero prosta. I nie chodzi mi tutaj wcale o pierdylion funkcji. Choćby te podstawowe mogę zmieniać bez odejmowania oka od wizjera.
    N

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez raddeli Zobacz posta
    Taaa... Też myślałem, że obsługa mojego starego D60 w zupełności jest dla mnie wystarczająca. Dopóki nie zamieniłem go właśnie na D7100. Z górnym ekranem. Teraz dopiero wiem co traciłem w temacie ergonomii. I teraz obsługa aparatu jest dopiero prosta. I nie chodzi mi tutaj wcale o pierdylion funkcji. Choćby te podstawowe mogę zmieniać bez odejmowania oka od wizjera.
    Ciekawi mnie jak ten górny ekran widzisz bez odejmowania oka od wizjera. Może ja mam mało ergonomicznie umieszczone oczy?

    Ale fakt nawet w moim starym SONY w wizjerze widziałem czas, przysłonę, ISO, stan baterii i liczbę zdjęć. Tu mniej widzę.

  4. #4

    Domyślnie

    Akurat to co mnie interesuje widzę w wizjerze. Łącznie z poziomicą.
    N

  5. #5

    Domyślnie

    Witam,

    Jestem na forum już jakiś czas... Większość postów dotyczy problemów, kłopotów, próśb o pomoc, doradztwo, wsparcie czy podpowiedź. Ja jednak na przekór, tak inaczej, po prostu poinformuję.

    Od dwóch dni jadam tylko kaszankę. Kiedyś jadłem pasztetową, ale miałem awarię układu trawiennego i poczułem potrzebę nowego zakupu. Przeczytałem setki etykiet na opakowaniach, pytałem o opinie panie za ladą i wszystkie sąsiadki. W końcu doszedłem do wniosku, że kaszanka w zupełności mi wystarczy, a jej atrakcyjna cena....


    W moim sklepie osiedlowym wielokrotnie pojawiały się dyskusje o rozterkach przy wyborze między podrobami a wędliną. 60% podpowiadało zakup podwawelskiej, a 40% sugerowało jednak szynkę jeśli nawet nie schab! Ja przekornie, opierając się na samym składzie z etykiety i swoich potrzebach - czyli zapchanie żołądka - zdecydowałem się na KASZANKĘ!!!



    I tu dochodzę do sedna. Puki co nie żałuję tej decyzji wcale. Porównując kaszankę z np podwawelską, niczym szczególnym mnie ta druga nie przekonała. Bajery takie jak odrobina mięsa czy skwarka ze słoniny nie mają żadnego wpływu na zapchanie żołądka, a przynajmniej nie na tyle duże, żeby było warto wydać 4 z więcej (czyli aż 80% więcej)


    Po co to piszę? Być może jest jeszcze ktoś kto ma podobny dylemat i czyta etykiety i dał się przekonać, że bez zakupu min krakowskiej, a najlepiej schabu (jeśli jest się już tak biednym, że nie stać na zakup prawdziwej szynki parmeńskiej) nie uda mu się zapchać bebechów. Otóż nie odczułem, często zgłaszanego problemu ze zgagą, wiatrami itp. Łatwo, szybko i prosto pożera się kaszankę, a jeszcze łatwiej wydala...

    Ja nie widzę w tym żadnych problemów. Może dlatego, że przedtem jadłem tylko kurze łapki i dla mnie to jednak krok do przodu...






    Twój wpis jest całkowicie bezużyteczny. Wynika to z tego, że nie jesteś wzorcowym obywatelem, nie jesteś wzorcowym fotografem i Twoje potrzeby też nie są wzorcowe. Nawet jakbyś był tym wzorcem, to inni już nie, więc nie potrzebują wzorcowych rozwiązań.

    Najważniejsze jest jednak to, że jesteś teoretykiem... Takich rad nie powinieneś w ogóle udzielać.

    pozdrawiam
    Samsung M1733, HTC Magic, Asus K53S, Lomer Borneo, gatki z targu

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez skarcity Zobacz posta


    Najważniejsze jest jednak to, że jesteś teoretykiem... Takich rad nie powinieneś w ogóle udzielać.
    Naprawdę zabawny pastisz. Paralelizm zastosowany wzorowo i widać z dużym nakładem pracy. To ostatnie zdanie psuje jednak ocenę całości pokazując poziom obiektywizmu i intencję piszącego. Szkoda.

    Tak naprawdę to wyczułem pewne niezrozumienie. Nigdzie w tekście nie twierdziłem że D3300 jest bezapelacyjnie lepsze od np D5500. Tekst miał być jedynie wskazówką dla początkujących - a tylko tacy będą się zastanawiać nad takim wyborem - że niekoniecznie trzeba przepłacać, a taki własnie przekaz tu na forum króluje. Uważam, że może lepiej dokupić jaśniejszy obiektyw czy lampę, zamiast mieć uchylany ekranik i wifi. Potępiana na każdym kroku ergonomia nie jest wcale tak tragiczna. Być może nie sprosta wymaganiom zawodowców, może do niektórych funkcji nie ma dostępu w 0.1s tylko trzeba np 1 czy 2 s., ale nie dyskwalifikuje chyba do końca to aparatu.

    Poruszany problem na polu motoryzacyjnym wyglądałby tak. Ktoś się pyta: "Do weekendowych wyjazdów kupić Fabie czy Polo?" I na forum uczeni eksperci "praktycy" odpowiadają: "Z dwojga złego Polo bo ma radio z MP3, ale nie będziesz zadowolony. Mercedes G to moim zdaniem minimum. Ma dodatkowy wyświetlacz, przyciski, blokadę mechanizmu różnicowego i możliwość podpięcia wyciągarki. Jak wjedziesz w puszczy amazońskiej w bagno to na pewno się przyda. Bez tego nie wyobrażam sobie jazdy. Nie wspominając już o biegach, można zmieniać w 0,1 s, a nie 0,3 s - kolosalna różnica na torze wyścigowym."
    I co na to można powiedzieć? Oczywiście mają rację Mercedes G jest z pewnością pod każdym względem lepszy, a argument o wyciągarce i kłopotach z bagnami jest nie do podważenia.
    Zawsze się znajdą użytkownicy Porsche czy Ferrari, którzy będą uważali Mercedesy za podłe "kaszanki". Tych z kolei nie będą szanowali fani Bugatti czy Bentley, kombinując na nich złośliwe kiepskie pastisze.

    Tak już działa ten świat po prostu. Próba deprecjonowania D3300 porównując go do czegoś w mniemaniu autora podlejszego świadczy o swoistej megalomani. Odtrącaniu faktów i ślepej wierze w swoją jedyną prawdę. Zjawisko znane i często obserwowane u właścicieli np telefonu Apple czy samochodu BMW lub Mercedes.

    Mnie jednak coś w tym cieszy. To, że ktoś nie dość, że przeczytał wcześniejszy mój elaborat to jeszcze teraz dał radę dotrwać do końca. Pozdrawiam serdecznie.

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Larch Zobacz posta
    Naprawdę zabawny pastisz. Paralelizm zastosowany wzorowo i widać z dużym nakładem pracy. To ostatnie zdanie psuje jednak ocenę całości pokazując poziom obiektywizmu i intencję piszącego. Szkoda.
    Jak to w życiu bywa, każda ocena czyjegoś obiektywizmu, jest czysto subiektywna. Intencji też (chyba) nie zrozumiałeś poprawnie.


    Cytat Zamieszczone przez Larch Zobacz posta
    Tak naprawdę to wyczułem pewne niezrozumienie. Nigdzie w tekście nie twierdziłem że D3300 jest bezapelacyjnie lepsze od np D5500. Tekst miał być jedynie wskazówką dla początkujących - a tylko tacy będą się zastanawiać nad takim wyborem - że niekoniecznie trzeba przepłacać, a taki własnie przekaz tu na forum króluje. Uważam, że może lepiej dokupić jaśniejszy obiektyw czy lampę, zamiast mieć uchylany ekranik i wifi. Potępiana na każdym kroku ergonomia nie jest wcale tak tragiczna. Być może nie sprosta wymaganiom zawodowców, może do niektórych funkcji nie ma dostępu w 0.1s tylko trzeba np 1 czy 2 s., ale nie dyskwalifikuje chyba do końca to aparatu
    I tu jest sedno sprawy. Dopłacenie do np. D5500 zamiast kupno D3300 jest "przepłacaniem" wg Ciebie. To jest Twoje subiektywne zdanie, a nie prawda objawiona.

    Cytat Zamieszczone przez Larch Zobacz posta
    Poruszany problem na polu motoryzacyjnym wyglądałby tak. Ktoś się pyta: "Do weekendowych wyjazdów kupić Fabie czy Polo?" I na forum uczeni eksperci "praktycy" odpowiadają: "Z dwojga złego Polo bo ma radio z MP3, ale nie będziesz zadowolony. Mercedes G to moim zdaniem minimum. Ma dodatkowy wyświetlacz, przyciski, blokadę mechanizmu różnicowego i możliwość podpięcia wyciągarki. Jak wjedziesz w puszczy amazońskiej w bagno to na pewno się przyda. Bez tego nie wyobrażam sobie jazdy. Nie wspominając już o biegach, można zmieniać w 0,1 s, a nie 0,3 s - kolosalna różnica na torze wyścigowym."
    I co na to można powiedzieć? Oczywiście mają rację Mercedes G jest z pewnością pod każdym względem lepszy, a argument o wyciągarce i kłopotach z bagnami jest nie do podważenia.
    Zawsze się znajdą użytkownicy Porsche czy Ferrari, którzy będą uważali Mercedesy za podłe "kaszanki". Tych z kolei nie będą szanowali fani Bugatti czy Bentley, kombinując na nich złośliwe kiepskie pastisze.
    Możesz jeździć na weekendowe wyjazdy VW Polo. Ale sąsiad, który ma 5 osobową rodzinę, i chciałby zabrać na ten wyjazd trochę gratów, kupi np VW Passata. Nie będzie chrzanił o mercedesach czy ferrari oraz dziesiętnych częściach sekundy... Na dodatek będzie miał w du..., to że Tobie wystarcza VW Polo, bo on ma inne potrzeby...


    Cytat Zamieszczone przez Larch Zobacz posta
    Naprawdę zabawny pastisz. ... kombinując na nich złośliwe kiepskie pastisze.
    To mój pastisz był naprawdę zabawny czy złośliwy i kiepski?



    Cytat Zamieszczone przez Larch Zobacz posta
    Tak już działa ten świat po prostu. Próba deprecjonowania D3300 porównując go do czegoś w mniemaniu autora podlejszego świadczy o swoistej megalomani. Odtrącaniu faktów i ślepej wierze w swoją jedyną prawdę. Zjawisko znane i często obserwowane u właścicieli np telefonu Apple czy samochodu BMW lub Mercedes.
    Okazuje się, że mam Appla, BMW lub Mercedesa - jest lepiej niż mi się wydawało.
    Ja nie deprecjonuję D3300. Mam go głęboko w ..... Jak Ci z nim dobrze, to mam nadzieję, że będziecie żyli długo i szczęśliwie. Fakty zaś mówią, że D5500 nie mówiąc o D7100, są lepsze od D3300. Wmawianie innym, że jest odwrotnie bo kupiłem D3300, jest głupotą. Ja osobiście wolę ładne i mądre dziewczyny niż te średniej urody i intelektu...


    Cytat Zamieszczone przez Larch Zobacz posta
    Mnie jednak coś w tym cieszy. To, że ktoś nie dość, że przeczytał wcześniejszy mój elaborat to jeszcze teraz dał radę dotrwać do końca. Pozdrawiam serdecznie.
    Nie wiem czy jest się z czego cieszyć. Twój "elaborat" doczytałem do końca, bo był ....., a nie wartościowy.


    Pozdrawiam
    Samsung M1733, HTC Magic, Asus K53S, Lomer Borneo, gatki z targu

  8. #8

    Domyślnie

    Łukaszu, fajnie, że jesteś zadowolony z zakupu.
    Pozdrawiam

  9. #9

    Domyślnie

    skarcity i sl011 - lepiej bym tego nie ujął.
    N

  10. #10

    Domyślnie

    Kolejny pocieszny temat...

    W przypadku aparatów ergonomia - z grubsza ujmując - to pewna grupa parametrów (przede wszystkim waga, kształt, łatwość obsługi, szybkość), od których zależy radość z jego użytkowania.
    Nikon

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •