Witam,
Jestem tu na forum nowy. I może od razu zacznę dość nietypowo. Większość postów dotyczy problemów, kłopotów, próśb o pomoc, doradztwo, wsparcie czy podpowiedź. Ja jednak na przekór, tak inaczej, po prostu poinformuję.
Od 2 dni mam Nikona D3300. Awaria poprzedniego aparatu spowodowała potrzebę zakupu nowego. Przeczytałem masę artykułów, testów, opisów czy też wątków m.in. na tym forum. W końcu doszedłem do wniosku, że D3300 w zupełności mi wystarczy, a jego atrakcyjna cena w połączeniu z cashbackiem skłoniła mnie do przyspieszenia zakupu.
Tu na forum wielokrotnie pojawiały się wątki o rozterkach przy wyborze między D5x00 a D3x00. 60% odpowiadających podpowiadało zakup D5x00. Pozostałe 40% z kolei sugerowało jednak D7x00 jeśli nawet nie jakiś DXX0. Jednak ja przekornie, opierając się na samych parametrach i swoich potrzebach - czyli tylko robienie zdjęć, ewentualnie czasem krótkie video - zdecydowałem się na D3300 z kitem 18-105 + dodatkowo jeszcze 35mm 1.8.
I tu dochodzę do sedna. Puki co nie żałuję tej decyzji wcale. Porównując aparat np z D5300 niczym szczególnym mnie ten drugi nie przekonał. Bajery takie jak WiFi czy uchylany ekran nie mają żadnego wpływu na zdjęcia, a przynajmniej nie na tyle dużego żeby było warto wydać 1000zł więcej (czyli aż 50% więcej).
Po co to piszę? Być może jest jeszcze ktoś kto ma podobny dylemat i czyta to forum i dał się przekonać, że bez zakupu min D5500, a najlepiej D7200 (jeśli jest się już tak biednym, że nie stać na zakup prawdziwego aparatu czyli FX) nie uda mu się zrobić zdjęcia. Otóż nie odczułem, często zgłaszanego, problemu z brakiem przycisków i kłopotów z obsługą. Łatwo, szybko i prosto zmienia się ISO, przysłonę, blokuje focusa, zmienia punkt focusa i kompensację ekspozycji. Ja tylko tego używam. Trzeba paru kliknięć, aby zmienić inne rzadziej używane funkcje jak tryb pracy migawki, focusa itp.
Ja nie widzę w tym żadnych problemów. Może dlatego, że przedtem miałem lustrzankę z 2009 r. i dla mnie to jednak krok do przodu, a może jednak tylko dlatego, że to ma być aparat do zrobienia zdjęcia, a nie bawienia się pierdylionem opcji? Może też wchodzić w grę kwestia, że się nie znam i stąd nie zauważam "oczywistych" braków
Co mi się jednak nie podoba? Uchwyt nieco płytki. Przymierzałem się do D5200, ale tam nie było dużo lepiej, a sam aparat cięższy. Do tego tryb robienia zdjęć LiveView to jakieś nieporozumienie, przynajmniej dla kogoś kto wcześniej miał Sony
Tak, że witam się jako nowy "nikoniarz" i pozdrawiam serdecznie innych użytkowników "najmniejszych lustrzanek nikona". Naprawdę nie ma się do czego przyczepić puki robi dobre zdjęcia.
Łukasz
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami