Światła syńciu, światła im brakuje!

I najprostszej obróbki, która go pokaże...
Tak naprawdę powiedzenie że światła jakiemuś zdjęciu brakuje może być mylące, bo jak to zawsze z tego typu skrótami bywa, nie są ścisłe, więc różni ludzie mogą je różnie rozumieć. Na szczęście ludzkość dorobiła się narzędzia, które znakomicie pomaga ocenić, co, ile i czego brakuje zdjęćiu w sensie technicznym, jeśli idzie o ekspozycję. Narzędzie to jest tak sakramencko pomocne, że nawet zostało wszczepione w aparat fotograficzny przez większość producentów, żeby fotografowi pomóc ocenić, czy zdjęćie jest pod względem ekspozycji dobre, czy nie za bardzo... To histogram.
Mógłbyś Marek pomyśleć, że to kwestia gustu, zapatrywań, a może monitora - że jednemu się wydają te zdjęcia dobre, innemu zbyt ciemne a jeszcze innemu może za jasne - ale jak wczytasz któreś do programu graficznego i zobaczysz jaki jest histogram (a umiesz go odczytywać) szybko dojdziesz do tego, czego tym zdjęćiom brakuje. Ja pozwoliłem sobie pokazać z pewną emfazą o co idzie (to 256cio kolorowy gif a nie jpg z milionami kolorów, więć kolory osy mogą wyjść nieco cukierkowe, ale nie idzie mi o kolory, a o jasności):
Czy to oznacza, ze wszystkie zdjęcia na świecie muszą być jasne? Oczywiście nie, Marek - spokojnie, nie panikuj!
Chodzi o to, żeby nie powodować (jeśli to nie jest do czegoś wymagane) dysonansu poznawczego! Zobacz - ja widzę na głowie osy całą masę szklistych kropelek, odblaski i odbicia w jej oczach, siedzi na czymś z delikatnymi białymi włoskami - czyli widzę, że panujące na planie warunki były dobre! Była wystarczająca ilość światła, żeby w oczach odbiło się jej podłoże, żeby kropelki na głowie lśniły jak diamenciki, a jednocześnie widzę, że zamiast tego siedzi w mroku, światła nei ma nawet na tyle, żeby oświetlić te włoski z podłoża, a oczy jej toną w jakimś mroku, jakby była na ciężkim kacu... Słowem zamiast na słonecznej łące siedzi w zamkniętej stodole bez okien, w półmroku...
A wystarczy podjechać suwakiem od ekspozycji, żeby nagle światło się objawiło - nie trzeba do tego jakiejś gigantycznej obróbki, ani tajemnej wiedzy. Czy można to zrobić lepiej? Na pewno, w końcu ruszyłem raptem jednym suwakiem - ale nie chodzi o to, żebym tu odwalał za kogoś robotę, tylko żeby pokazać w ogóle w czym problem.
SerU już wystarczająco długo robi zdjęcia, żeby takie rzeczy widzieć na oko, bez sprawdzania histogramu, dlatego spokojnie wygłosił swoje zdanie bez dłuższego uzasadnienia. Podejrzewam, ze takie spostrzeganie spraw jest jeszcze przed Tobą Marek, dlatego o tym piszę, żeby pomóc Ci to zauważać... Gdyby nie to, że leżę teraz jak Łazarz, złożony ciężkim katarem i zabijam czas, też bym to powiedział krócej, jak SerU.
Skontaktuj się z nami