Od pewnego czasu wszędzie widzę HDR... zdjecia HDR... superHDR... itd. Zastanawiam się co w tym HDR takiego super wspaniałego ?.
Z jednej strony ludzie kupują lustrzanki, potężne szkła, wymieniają opinie na temat technik fotograficznych, rzucają nazwiskami klasyków, z drugiej strony zaś ekscytują się "pocztówkowością" HDR gdzie wszystkie te klasyczne elementy fotografii świadomie są zacierane.
Moim zdaniem HDR to technika o charakterze dokumentacyjnym gdzie z powodu konieczności pokazania szczegółowej zawartości sceny eliminuje się cały ładunek artystyczny jaki niesie światło ---- PODOBNO NAJWAŻNIEJSZY AKTOR SZTUKI ZWANEJ FOTOGRAFIĄ---- .
HDR, owszem daje ładne obrazy ale nie są one moim zdaniem fotografią, a dlatego chociażby że nie wyobrażam sobie HDR'owania portretu lub aktu studyjnego. Oczywiście dla dobra zdjęcia mozna posłuzyć się korekcją HDR np. w przypadku wypaleń itp ale traktowałbym to raczej jako serwis zdjęcia nie zaś sztukę samą w sobie. Myślę że nie powinniśmy z HDR robić nowej odmiany fotografii poprzez komentarze typu "zrobiłem w HDR" ; powinniśmy raczej pisać "zdjęcie wspomagane (lub cos w tym stylu...) techniką HDR".
Ciekawe jakie zdanie wy macie na ten temat.
Pozdrawiam.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami