@tomajk ma w olbrzymiej części racje. Przecież opisywane zdarzenie miało miejsce nie dlatego ,że facio nie miał licencji (czy jak to tam zwał )na kierowanie dronem tylko dletego że jest kretynem.
Posiadane uprawnienia w żaden sposób nie powstrzymałyby go przed tym idiotyzmem. Jestem gotów się załozyć ,że wzmiankowany kierowca drona zna przepisy w całkiem ponad przeciętnym zakresie i doskonale zdawał sobie sprawe z ewentualnych konsekwencji swojego zachowania. I właśnie ta świadomość była motorem jego działania.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami