Cytat Zamieszczone przez nikonfan
Fotografuję głównie na wakcjach, imprezach rodzinnych, itp (ok. 20 rolek na rok)
Główne motywy to ludze i przyroda. Chcę kupić Nikona F 80 (KIT z obiektywem 28-100) i zestaw filtrów B+W lub Hoya (polaryzacyjny, UV, 80,81,82,soft, itp.). Ciągle poszerzam swoją więdzę z zakresu fotografii, mam już 8 książek, które pomogły mi robić lepsze zdjęcia.
Zastanawiam się jeszcze nad cyfrakami D 50 lub 70 ale czy to warto ?
Witaj na Forum .
Chwilę się zastanawiałem, czy pisać cosik w tym wątku. Jest ździebko rozbudowany tematycznie, a żaden ze mnie guru fotografii by się wymądrzać w kilku zagadnieniach na raz, ale... do wydania pójdzie trochę kasy a przytoczone przez Ciebie argumenty należałoby mocno skorygować. Do rzeczy.

1. Nie popełniasz chorej ilości zdjęć, więc w danej cenie F80 z lepszymi szkiełkami da Ci więcej możliwości wyżycia się fotograficznie niż lustrzanka cyfrowa.
2. Raz piszesz o nikkorze 28-100 w kicie raz o 28-105. To inna klasa szkieł - ten pierwszy nie umywa się do 28-105D, który jest świetnie skorygowanym uniwersalnym szkiełkiem na początek za przyzwoite pieniądze.
Pobaw sie nim trochę i dopiero, jak będziesz wiedział jakie ogniskowe wykorzystujesz najchętniej, sięgaj po szkiełka z wyższej półki.
3. IMHO absurdem jest porównywanie - przynajmniej teraz - D70 i D50. Po pierwsze, te puszki dają zupełnie inne możliwości foto. Po drugie, D50 weszła na rynek niedawno więc siłą rzeczy komentarzy na jej temat jest znacznie mniej. Po trzecie i najważniejsze, na D70 decyduje się znacznie więcej fotozapaleńców niż na D50 stąd też i w tej puszcze znajdują więcej niedoskonałości.
4. Nie sądzę, by konieczny był zakup nowej puszki F80. Na rynku jest ich takie zatrzęsienie, że z pewnością znajdzie się egzemplarz w bardzo dobrym stanie, a znaczną różnice w cenie można przeznaczyć na lepsze szkła.
5. I na koniec wybacz, ale i tego punktu nie mogłem sobie darować - przypinanie filtrów B+W [jednych z najlepszych i drogich] do 28-100mm to dość oryginalny pomysł...
6. Olej punkty 1-5 i rób zdjęcia .

Skoro spłodziłem ten minielaborat, to jeszcze dwa zdania do Pana Zoidberg'a...
Piszesz:
Cytat Zamieszczone przez Zoidberg
F100 sobie daruję, bo choć to super aparacik, i ze stanów można taki przywieźć (przez znajomych) za równowartość 1500 PLN to jednak nie potrzebuję tak dobrego sprzętu, bo nie będę robił przez to ani więcej zdjęć ani zapewne lepszych,
No niby racja - ja wykorzystuje jakieś 20% możliwych ustawień mojej puszki, ale... odkąd podpiąłem do F80 porządne ciężkie szkło, szybkość ostrzenia AF delikatnie mówiąc pozostawia wiele do życzenia. Ku memu nieszczęściu, podpiąłem sobie kiedyś mojego 35-70 do F100 i w komforcie pracy nie zauważyłem różnicy. ZAUWAŻYŁEM PRZEPAŚĆ. Tak więc co z tego że setka jest cięższa i ma X funkcji mi niepotrzebnych. Gdy wyższą klasę aparatu czuć przy każdym niemal zdjęciu? Nie zrozum nie źle - ja też nie zmienię 80 na 100: cykam głównie widoczki, więc wolny AF bardziej mnie denerwuje niż przeszkadza [i tak często używam MF], ale same porónywanie parametrów technicznych to nie wszystko... Każde body trzeba wziąć do ręki.
Cytat Zamieszczone przez Zoidberg
Bo analog będzie mi służył do FOTOGRAFII a cyfra - do robienia zdjęć.
To hasełko to już niemal slogan i zawsze miło połechtać swoją próżność: MAM ANALOGA! , ale...
1. Ciągle w sieci odnajduję nowe fotogalerie prezentujące zdjęcia popełniane cyfrówkami na poziomie, do którego - po kilkunastu latach intensywnych ćwiczeń- baaardzo chciałbym się zbliżyć.
2. Co to za analog, co elektroniki ma tyle samo co cyfrówka?

Koniec. Ufff...