Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 24
  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotocat Zobacz posta
    Tak, miałam profesora, który robił w ten sposób zdjęcia. Żadnej obróbki. Nie było wtedy cyfrówek, jak mówił liczyły się umiejętności a nie PS czy obróbka zdjęcia w jakikolwiek inny sposób. Zadałam pytanie a tu od razu widzę jestem mieszana z błotem, bo chcę się dowiedzieć czegoś. Podziękowałam za porady, temat zamknięty jak dla mnie .
    Film to pewnie sam się wywoływał od razu w aparacie
    Sony A7 | Voigtlander 15/4.5 III | Tamron 28-75/2.8 RXD | Fuji 55/1.8


  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotocat Zobacz posta
    Tak, miałam profesora, który robił w ten sposób zdjęcia. Żadnej obróbki. Nie było wtedy cyfrówek, jak mówił liczyły się umiejętności a nie PS czy obróbka zdjęcia w jakikolwiek inny sposób.
    Myślę, że głupio kłamiesz mówiąc o tym, że miałaś takiego profesora... albo ten profesor był idiotą (określając to nader delikatnie), w dodatku nie mającym pojęcia o tym, co się dzieje po pstryknięciu.

    W epoce przed cyfrówkami, to dopiero była obróbka! Z tym, ze wtedy obrabiało się materiał chemicznie, gdzie zamiana każdego najdrobniejszego parametru jak na przykład temperatura roztworu wywoływacza miała określone i istotne konsekwencje, że nie wspomnę o samym składzie czy stężeniu tych płynów. I nei było czegoś jak Undo (Ctrl Z) - więc wtedy naprawdę trzeba było umieć obrabiać.

    Wybacz, że obrażam twojego wyimaginowanego profesora, ale trzeba być kompletnym kretynem, żeby uważać, że zmiana kontrastu, jasności, maskowanie, prostowanie geometrii czy inne niejednokrotnie wysoko specjalistyczne zabiegi wzięły się wraz z Photoshopem. To wszystko to była obróbka w ciemni, bez której zdjęcie w ogóle by nei powstało - bo trzeba było wywołać negatyw, a potem odbitkę. Bez wiedzy o skomplikowanej obróbce nie było zdjęcia w ogóle!

    Gdyby ten niemądry profesor popatrzył przez moment choćby na ikony narzędzi w Photoshopie, to by się ze sporym zdziwieniem zorientował, ze wiele z nich przypomina narzędzia z ciemni, znane na dziesiątki lat przed powstaniem komputerów (gąbki, pędzle, palce, maski, cropy i inne). Czy ten debilny profesor uważa, że np. winieta, to wymysł komputerowy? Czy on choć raz widział ciemnię, ze nie wspomnę o pracy powiększalnika? A co wspomnieć o papierach multigrade i głowiacach kontrastujących - czy on w ogóle wie, że coś takiego istnieje?

    I dalej uważa, że dawniej, w czasach analogowych nie było obróbki?

    Drogie dziecko, trzymaj się od takich skretyniałych idiotów z daleka - w razie, gdyby choć cień z tego co tym profesorze opowiadasz była prawdą.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  3. #13

    Domyślnie

    Nie kwestionuj umiejętności nie znanych ci ludzi, bo to nie dobrze świadczy o tobie. Chciałabym zobaczyć twoją galerię zdjęć makro.
    D7200/ 50 mm 1.8D/ SB700/

  4. #14
    maniak666
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotocat Zobacz posta
    Nie kwestionuj umiejętności nie znanych ci ludzi, bo to nie dobrze świadczy o tobie. Chciałabym zobaczyć twoją galerię zdjęć makro.
    To nie za dobrze swiadczy o Tobie.
    A bombel dobrze gada.

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotocat Zobacz posta
    Nie kwestionuj umiejętności nie znanych ci ludzi, bo to nie dobrze świadczy o tobie. Chciałabym zobaczyć twoją galerię zdjęć makro.
    Ale co ma jego galeria do ewidentnej bzdury, którą napisałeś wcześniej? Jeżeli ktoś mówi, że w czasach analoga nie obrabiał zdjęć to albo kłamie albo nie ma pojęcia o czym mówi.
    Sony A7 | Voigtlander 15/4.5 III | Tamron 28-75/2.8 RXD | Fuji 55/1.8


  6. #16

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotocat Zobacz posta
    Nie kwestionuj umiejętności nie znanych ci ludzi, bo to nie dobrze świadczy o tobie. Chciałabym zobaczyć twoją galerię zdjęć makro.
    Drogie dziecko, od profesora obojętnie jakiej dziedziny wymaga się jakiejś podstawowej przynajmniej wiedzy o świecie.

    To tak, jakby obojętne jaki profesor opowiadał, jak działa poczta:

    1. robi się skrzynkę i maluje na czerwono
    2. wrzuca się list do skrzynki
    3. list znajduje się u adresata w sposób magiczny

    Taki profesor byłby po prostu idiotą. Nie trzeba go znać, żeby to stwierdzić. Jak będziesz większa, sama do tego dojdziesz.

    Mozesz zobaczyć niektóre moje zdjęćia makro na moim flikrze, zobacz link w stopce (albo tu bezpośrednio do albumu z kwiatkami).
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

  7. #17

    Domyślnie

    wow fajne te fotki macro, jakim sprzetem je robiłeś, bo ja wlasnie bede zmieniał mój D3200 na D7000, mam 35mmf1.8 i bede potrzebował jakieś macro lens


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fotocat Zobacz posta
    Tylko że ja nie chcę obrabiać swoich zdjęć w kompie. Staram się tego unikać, ponieważ dla mnie przeróbka w programie to nie zdjęcie. Cała sztuka to tak pstryknąć fotę, by w nią nie ingerować
    TO ZŁA DROGA
    mówię to z pełnym przekonaniem, ponieważ myślałem DOKŁADNIE tak samo.
    to do niczego nie prowadzi - może do ruiny kieszeni. Nigdy nie będziesz zadowolona ze swoich zdjęć - porównując z innymi zdjęciami, Twoje będą zawsze nie takie i czegoś im będzie brakować. Wciąż będziesz za czymś gonić i czegoś szukać. Obróbka tylko może pomóc.
    Pomyśl sobie, że masz w ręku kamień - niech to będzie diament. Prawdziwą wartość zdobędzie dopiero wtedy, gdy zyska właściwy szlif, który uwydatni jego piękno. Ze zdjęciami jest podobnie. Naciskasz na spust migawki po to, aby dostać właśnie taki nieoszlifowany materiał wejściowy - Twoją rolą jest natomiast nadać zdjęciu odpowiedni szlif. Bez tego to jedynie sterta zer i jedynek.
    Pozdrawiam, Michał
    __________________________________________________ ________________________________
    ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę


  9. #19

    Domyślnie

    Kiedyś wybierało się negatyw, chemię, papier, dzisiaj kręci się suwaczkami Jedną z technik, o której słyszałem, było punktowe aplikowanie wywoływacza gąbką na naświetlone na papierze światłoczułym zdjęcie, by wydobyć detale z cieni, a dzisiaj dużo osób boi się punktowych korekt itp. Przepraszam jeżeli coś z tą techniką pomieszałem, nie zlinczujcie :P

  10. #20

    Domyślnie

    Przede wszystkim doświetlało się fragmenty pod powiększalnikiem (maską ze złożonych dłoni, którymi robiło się 'dzuirę' na odpowiednią partię zdjęćia zakrywając wszystko inne) lub niedoświetlało watką trzymaną na najcieńszym druciku - czyli dzisiejsze dodge i burn. Tak było najprosciej.

    Te i inne techniki były znane na względnym początku poprzedniego wieku, ale nagle ludziom którzy nie wiedzą za duzo o fotografii wydaje się, że to są jakiś mityczne techniki komputerowe i ze dawniej nic się nie robiło, tylko zdjęćia powstawały po postukaniu papieru różdżką magiczną...
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •