Szukaj
1. Oglądając jedynkę mam wrażenie, że patrzę na Rynek przez takie kartonowe czerwono-fioletowe okulary do 3D, w dodatku kiwając się na wszystkie strony. Ta symulacja poranku/wieczora kompletnie mnie nie przekonuje. Rozumiem, że Autor sobie tak zrobił z jakiegoś powodu, ale ja ten powód słabo dostrzegam.
2. Dwójka jest kolorystycznie sporo lepsza, powiedziałbym nawet, że kolorystycznie jest po prostu dobra. Ma też pomysł. Jednocześnie zaś stanowi niezły przykład jak fajne zdjęcie można popsuć kiepskim kadrem - gdyby ustawić się tak, żeby fragment Sukiennic z pierwszego planu nie wchodził na dwie wieże z tyłu - byłoby fajne zdjęćie z neizłym pomysłem. Teraz jest tylko szkic pomysłu - coś jak notatka jak wykonać dobre zdjęcie i czego na tym dobrym unikać.
3. Takie zdjęcie ma chyba każdy fotograf mieszkający w Krakowie dłużej niż półtora semestru i jako takie jest niczego sobie. Nie ma co wydziwiać nad kadrem (bo może być inny w zakresie plus minus 20 cm w jedną lub drugą stronę), ani nad kompozycją - bo z tego okienka innej nie ma. Jedyne co wpada mi do głowy żeby powiedzieć na temat tego zdjęcia to to, że ktoś powinien w końcu granatem rozwalić ten cholerny reflektor zza Sukiennic, który jest tak ustawiony, żeby skutecznie popsuć każde ujęcie z tego okna wieży. A jak jest smog, to z innych też.
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Zgadzam się z 2 pompony. 1 zawaliłeś temat z WB. 2 jest bardzo OK.
Co do niedobrego reflektora świecącego prosto w obiektyw - czyżnie jest po to żeby oświetlić samą wieżę??? Robiąć zdjęcie z płyty rynku po zmroku właśnie on robi robotę.
Fakt - mogli by pstryczek do niego zamontować w dziupli strażaka.
Skontaktuj się z nami