Rozglądam się za rozsądną alternatywą zasilania stacjonarnego do Nikona 5400. Najtańszy oryginalny zasilacz (EH-53) to wydatek lekko ponad 140zł (za kawałek kabla). Z drugiej strony nie chciałbym kupowac jakiegoś badziewia za 35zł żeby potem tracić nerwy na "łapanie styku" przy złamanym kablu itp. Proszę o pomoc, być może ktoś z was ma jakiś pomysł na tą okoliczność? A może oryginał to jedyne wyjście?