Szukaj
Też mam dylemat.
Po wielu eksperymentach pozostałam przy stałkach. Na razie mam tylko dwie : 50-tka i 85tka.
50tka sprawdza się świetnie w kązdych warunkach, używam nawet w studio.
Czasem jednak mam potrzebę użycia zooma - wypady rodzinne, spacery. Wtedy czasem właśnie brakuje mi szerokiego kąta.
Niedługo mamy wyjazd rodzinny i coś muszę kupić. 50-tka jest genialna, ale wychodząc gdzieś z rodzinką wolałabym nie targać kilku obiektywów.
Chodzi mi po głowie :
1. Nikkor 24-120 F4 VR,
2. Tamron 24-70 F2.8 VC
3. Tamron 28-75 F2.8
"1" już miałam. W studio nie zdejmowałam. Na wczasy z rodziną jak znalazł. Do innych celów tj. komercyjnych nie używałam. Zbyt ciemny, duża GO. Sprzedałam, bo zachciało mi się eksperymentów.
"2" nie miałam i nie znam. W sieci zbyt skrajne opinie. Nadawałby się i na spacer, czasem i do studio, czasem do jakiejś reporterki komercyjnej... Ale jak już napisałam - nie znam i mam wątpliwości. Nie każdy Tamron jest wart zakupu.
"3" miałam i byłam raczej zadowolona. Zdjęcia wymagały większej niż zwykle korekty (m.in. dość znaczne zniekształcenia obrazu), ale ta cena ! Tylko AF trochę za wolny i czasem nie nadążał na spacerach. Ale za to sporadycznie można zabrać do kościoła - jakiś zapasik byłby.
Za różnicę w cenie możnaby było coś dokupić do kompletu.
Ideałem byłby 24-120 F2.8 i nie miałabym wątpliwości. Ale nie ma takiego cuda i pewnie nie będzie.
Pewnie sama powinnam wiedzieć co wybrać i czego chcę. No ale co, znalazłam wątek, to sobie napisałam.
Pozdrawiam !
Nikon
Skontaktuj się z nami