Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14
  1. #1

    Domyślnie Lampa Yongnuo YN-560II

    Witam, jestem amatorem ale entuzjastą
    Zamierzam kupić sobie lampę Yongnuo YN-560II do mojego Nikona D5300.
    Zwracam się więc z pytaniem czy ów lampa będzie dobrze działała z moim korpusem? Wie ktoś może jaki jest najkrótszy czas migawki z tą lampą dla Nikona D5300?
    Z góry dziękuję za pomoc

  2. #2

    Domyślnie

    ja mam przy D5000 lampę YN 460 i 1/200 to max

  3. #3

    Domyślnie

    1. Jest cały wątek o tej lampie. Wystarczy tylko zechciec użyć szukajki.
    2. Ta lampa działa dobrze i tak samo w każdym aparatem każdego producenta. Czy to Nikon, czy Canon, czy Zenit, czy inne staroście.
    3. Czas synchronizacji masz podany w instrukcji aparatu.
    Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
    Nikon
    D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kiwi belzebuba Zobacz posta
    Zamierzam kupić sobie lampę Yongnuo YN-560II do mojego Nikona D5300.
    Sądząc po pytaniach, nie widzisz różnicy między lampą manualną i systemową, a prawdopodobnie kierujesz się tym, że w sklepach YN 560 II trafia się z opisem "do Nikona"?
    Jeśli tak, poczytaj gdzieś jak się pracuje z lampami manualnymi, bo może Cię czekać trochę problemów i pewne rozczarowanie po zakupie.

  5. #5

    Domyślnie

    Wiem ze ta lampa jest manualna i nie obsługuje TTL ale sporo czytałem i sądze że troche praktyki wystarczy i małymi krokami ogarnę

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kiwi belzebuba Zobacz posta
    Wiem ze ta lampa jest manualna i nie obsługuje TTL ale sporo czytałem i sądze że troche praktyki wystarczy i małymi krokami ogarnę
    Używanie jej do statycznych scen - za jakiś czas nabierzesz na tyle wprawy, aby robić zdjęcia za drugim razem.

    Używanie w dynamicznych scenach - np. imprezy rodzinne, itp - to są lata praktyki, aby co drugie zdjęcie się do czegoś nadawało.
    Certo Six 2.8/80, Zenity, Praktica BX20
    Nikon
    D7000; S17-50/2.8, D610; 16--200/2.8, T70-300USD | Metz 50 AF-1

  7. #7

    Domyślnie

    GonzoG,
    nie strasz tu człowieka, bo wbrew pozorom lampa manualna nie jest aż tak trudna do opanowania. Nie wiem jak Ty, ale ja dawałem radę przed laty, fotografując na materiale ORWO NC19 (barwny negatyw) i świecąc ruską lampą Fill. Tolerancja na błędy tego enerdowskiego negatywu była w zasadzie symboliczna, ale nie przypominam sobie, by zdjęcia przy lampie bywały niedoświetlone albo prześwietlone (owszem, 2-3 na 36-klatkowym filmie zdarzały się; także 1-2 na filmie szerokim). Pokora (ale też i dokładność) wyćwiczona przy slajdach na ORWO UT18 dawała tu obfity plon...
    Ludzie naprawdę potrafili kiedyś robić cudne zdjęcia, ośmiu klatek na sekundę nawet sobie nie wyobrażając jako teoretycznie możliwych.
    Dzisiaj, gdy mamy RAW-y, praca przy pomocy manualnych lamp nie jest szczególnie skomplikowana. Sam do strobingu używam aż czterech YN 560II, do tego lampy sytemowej, Metza-młotka 45CL oraz czasem starych Unomatów i jakoś nie przerastają mnie problemy z ekspozycją. Fakt, jestem już "fotograficznym dziadziem", ale wierzę, że młodość potrafi być chłonna. Naprawdę.
    Tak szczerze mówiąc, to dziwię się dzisiejszym zawodowcom obsługującym np. wesela czy studniówki, że nie wpadną na to, by zdjęcia tzw. "zbiorowe" robić, błyskając nie tylko lampą na aparacie, ale także rozstawiając dwa statywiki z jakimiś manualnymi "yongunami". Przecież takie zdjęcie będzie wyglądało o wiele korzystniej. Zachodu niewiele, a wynik pracy o trzy poziomy wyżej. Może niektórzy to stosują, ja jednak nigdy jeszcze tego nie zaobserwowałem.
    Ostatnio edytowane przez jamnik ; 16-02-2015 o 14:45

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jamnik Zobacz posta
    Sam do strobingu używam aż czterech YN 560II, do tego lampy sytemowej, Metza-młotka 45CL oraz czasem starych Unomatów i jakoś nie przerastają mnie problemy z ekspozycją.
    No właśnie, do strobingu, ale najczęściej w takich pytaniach chodzi o użycie takiej lampy jako podstawowej, "systemowej", na aparacie, a to (jak sam napisałeś) wymaga czegoś, czego brakuje większości nowych użytkowników - cierpliwości
    Dobrze, że pytający zdaje sobie sprawę, że to lampa manualna, i wie, że nie ma co liczyć na jakąkolwiek automatykę. Inni widzą w sklepie "YN-560II Nikon d5100 d5200 d3100 d3200" i kupują, bo przecież "to lampa do Nikona", a potem jest zonk, bo nic nie działa, zdjęcia są białe albo czarne, lampa zepsuta albo ten cały chiński chłam nadaje się do wyrzucenia (wnioski z rozmów z posiadaczami lustrzanek, którzy kupili tanie lampy "do dowolny_system").
    Aha, przypomniało mi się - w dawnych czasach filmów UT, UP i UK obiektywy miały dość dokładną skalę odległości, a lampy miały "ściągę" - tabelkę zależności czułości, odległości i przysłony. Wtedy było łatwiej opanować typowe ustawienia, niż np. teraz z tą lampą, gdy masz w niej zoom i regulację mocy, a na popularnych obiektywach nie zobaczysz skali odległości. Na dodatek wszystkie źródła mówią, że błysk "na wprost" jest FUJ, że trzeba świecić z odbicia, a to jeszcze bardziej komplikuje zadanie. Owszem, można iść "na żywioł", dobrać coś, żeby tylko nie przepalić, a w najgorszym razie wyciągać cienie z RAWa. Tylko warto się zastanowić, czy nie kupić (tymczasowo) jakiejś (używanej) lampy iTTL z możliwością pracy w M, i wybierać tryb zależnie od potrzeb. Cenowo może wyjść bardzo podobnie - z ryzykiem zakupu sprzętu używanego (ale jeśli używasz starych lamp, to wiesz, że nie zawsze "używany" = "złom").

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jamnik Zobacz posta
    GonzoG,
    Tak szczerze mówiąc, to dziwię się dzisiejszym zawodowcom obsługującym np. wesela czy studniówki, że nie wpadną na to, by zdjęcia tzw. "zbiorowe" robić, błyskając nie tylko lampą na aparacie, ale także rozstawiając dwa statywiki z jakimiś manualnymi "yongunami". Przecież takie zdjęcie będzie wyglądało o wiele korzystniej. Zachodu niewiele, a wynik pracy o trzy poziomy wyżej. Może niektórzy to stosują, ja jednak nigdy jeszcze tego nie zaobserwowałem.
    Może nie jestem w pełni zawodowcem... Ja od początku przygody ze ślubami błyskam 1-2 lampkami na salę. Ta na aparacie zapewnia jedynie poprawną ekspozycję pierwszego planu. Lampki YN-560 idealnie się do takich celów nadają.
    D610, D300s, N35mm f/2D, N85mm f/1.8, N55-200mm f/4-5,6, SB-700 i inne klamoty

  10. #10

    Domyślnie

    Bardzo dziękuję za pomoc wiedzę teoretyczną i praktyczną wchłaniam jak gąbka więc sądzę, że z pomocą poradników jakoś naucze się sprawnie obsługiwać tą lampę
    Będę raczej jej używać do statycznych scen tak więc nabiorę wprawę

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •