W przypadku obiektywów typu G (bez pierścienia przysłon) można sobie z grubsza poradzić z ustawieniem pożądanej przysłony, wykorzystując światłomierz aparatu. Oczywiście nie będzie to bardzo precyzyjne, szczególnie, że dźwignia przysłony w Nikkorach ma niewielki skok, i jej ruch o ułamek milimetra już może wiele zmieniać. (W Minoltach A / Sony skok dźwigni przysłony jest tak duży, że pierścienie adapterowe z regulacją można było tak zbudować, że te pierścienie są "kalibrowane" i mają wyraźnie oznaczenia dla pełnej wartości i jej domknięć o kolejne stopnie).
Ale z Nikonem można sobie poradzić za pomocą światłomierza. Mierzymy światło przy maksymalnie otwartej przysłonie (niech to będzie przykładowo 2,, i światłomierz pokazuje dla tej przysłony, powiedzmy, 1/250 s. Teraz przymykamy przysłonę tak, by pokazał np. 1/60 s - to oznacza, że przysłona doszła do ok. 5,6. Itd.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem




















Skontaktuj się z nami