Dzień dobry
Czytam to forum od dłuższego czasu, ale dopiero teraz postanowiłem się zarejestrować. Moje pytanie brzmi tak jak tytuł tego tematu. Czy jest sens kupować starego D200 w dzisiejszych czasach? Do tej pory obrazki produkowałem (bo fotografią tej amatorki nazwać nie można) wszelkiego typu kompaktami, czasem w łapy wpadł jakiś D80 czy D300, i kilka innych aparatów. W każdym razie będzie to moja pierwsza własna lustrzanka cyfrowa. Nie ukrywam że ergonomia Nikona D300 najbardziej przypadła mi do gustu, a z racji jakby nie patrzeć kilkuletniego doświadczenia w produkcji amatorskich obrazków nie boję się o ogarnięcie sprzętu.
Do rzeczy:
Planuję zakup body D200 + coś o zakresie ogniskowych w okolicach 17-50 i stałym świetle 2.8. Do tego jakaś niesystemowa lampa, zapewne skończy się na Metzie 44 AF1. Plus torba, karty, a w przyszłości statyw i jasna stałka. Co fotografuję? Portret, czasem krajobraz (i tu boję się o zachowanie D200 na niskim ISO i długich czasach jeśli idzie o wieczorne i nocne krajobrazy) dodatkowo oczywiście czasem jakaś domowa uroczystość czy kameralna imprezka. Co myślicie o moim pomyśle? Dozbierać do D300 czy brać D200 i cieszyć się? A może w ogóle źle myślę i macie pomysł na inny zestaw dla mnie?
Z góry dzięki za pomoc!
Rosenrot
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami