Witam
Orkan Aleksandra w mediach urósł do rozmiarów kończącego świat armagedonu.
Na plaży zastał mnie jednak słaby sztormik, z którego korzystali równie jak ja zawiedzeni wysokością fal bałtyccy surferzy.
Jeden wpałętał mi się w kadr
pozdr.
Szukaj
Witam
Orkan Aleksandra w mediach urósł do rozmiarów kończącego świat armagedonu.
Na plaży zastał mnie jednak słaby sztormik, z którego korzystali równie jak ja zawiedzeni wysokością fal bałtyccy surferzy.
Jeden wpałętał mi się w kadr
pozdr.
"Podwójność" tego ludzia mi nie odpowiada. Poza tym jest świetnie.
A new shit has come to light...
Potrójność... Szkoda nie więcej bo wyszło jakby samobójca kroczył w fale.
A mi się właśnie podoba, gdyby nie tytuł, który zdradza, to historię musiałby dopowiedzieć oglądający.
Aleksandra przyniosła silny wiatr, ale przy kierunku południowym z lekkim odchyleniem na zachód fala była od zerowej do małej. Za to w brzeg łotewski łupały kilkumetrowe góry wody, tam trzeba było zasadzić się na foty.
Zdjęcie fajne, nawiązujące klimatem do Twoich dawniejszych prac. Wpleciony w kadr człowiek wzmacnia przekaz. Dla mnie elegancko to wygląda.
LED ZEPPELIN
Brzeg łotewski powiadasz... Patrząc po mapach meteo na Gotlandii też musiało być wesoło![]()
Nie ten budżet, niestety na takie harce![]()
Ja też tam nie byłem, ale co popatrzyłem i pomarzyłem to moje.![]()
LED ZEPPELIN
Widać, że nasi tam byli - zostawili podpis na słupku. Świetne zdjęcie.
Pozdrawiam Tadeusz.
FB
Jakiś inny surfer. W sumie fale łapało wtedy pięć osób.
Skontaktuj się z nami