Cześć,
Pisze o pomoc do Was bo mi juz witki opadają. W moim lenovo u310 cos sie popsuło- pewnego dnia komputer nie chciał sie uruchomić. Jako ze gpbyl na gwarancji ustaliłem z serwisem, ze sam zgram rzeczy z dysku i wyślę go do nich ( w skrócie). Komputer został rozebrany i dane zgrane, w miedzy czasie okazało sie, ze jak rozłączyło sie dysk ssd to normalny hdd bootował system i komputer śmiga tylko wolno jakby to był pentium2. No to komputer pojechał za granice na lecźenie i tutaj pojawiają sie kłopoty. W piątek otrzymuje z Niemiec mailem wycenę: awaria mechaniczna, do wymiany zasilacz, koszt na fv 700 zł za zasilacz i jego wymianę. Mam tylko zgodzić sie lub sprzęt odsyłają. No to dzwonię do serwisu lenovo w Polszy i tutaj były na razie 3 kontakty:
1) konsultant twierdzi ze cos pomylili, bo nie widzi dokumentów, prosi o kontakt w pon i wtedy cos sie ogarnie
2) w pon inny pan twierdzi, ze zasilacz podlega wymianie ( ok jest pogryziony ale tak, ze izolacja nie jest zdarta, doskonale działa i nie ma praebicia) a poza tym trzeba płytę główna wymienić w ramach gwarancji, ale możliwe to bedzie jak zapłacę za zasilacz.
3) dzisiaj ponownie dzwonię w nadziei ze pogadam z kimś kompetentnym i trafiam na typka, ktory mówi mi ze komputer przeszedł testy obciążeniowe, został przywrócony do ust. Fabrycznych i wszystko gra! Poza tym ssd nie ma wpływu na uruchomienie sie systemu i programów bo tam jest tylko recovery zainstalowane.
Ja żadnej informacji, decyzji nie dostałem tylko fv.
I teraz po tym wywodzie pytanie do Was, co robic? Straszyć rzecznikiem, rządac ekspertyzy, oficjalnej wiadomosci?
Miał ktos podobna sytuacje?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami