Close

Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 66

Wątek: Punkty karne

  1. #21

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez RobertMiernik Zobacz posta
    Proponuję zamiast takie debilne teorie wygłaszać, wyjechać czasem poza miasto i zobaczyć jak wygląda jazda po Polskich drogach.
    zapewniam cie ze wiem jak wyglada sytuacja na drogach i rowniez mi sie nie podoba. nie jest to powod by nie przestregac przepisow
    Ograniczenia do 40 po remontach z ubiegłego wieku to standard a na dużej części z nich non stop czatują obrońcy dziury budżetowej, nie ma tu do rzeczy ani to, że jestem bogiem szos, ani to że przekroczyć 100 km/h poza autostradą zdarza mi się bardzo rzadko.
    jesli ograniczenie jest po remoncie a remontu nie ma to nie przyjmujesz mandatu i po problemie.
    Drogi są oznakowane pod mandaty a nie pod bezpieczeństwo i jeśli takie ograniczenie mijam to je ignoruję za każdym razem jeśli tylko warunki na drodze na to pozwalają.
    to ze lapia pod statystyki i budzet to fakt, ale nieprzestrzeganie przepisow nie jest sposobem na ich zmiane.
    raz dostalem w zyciu mandat za predkosc (prawko mam od 20 lat) - idiotycznie i dla statystyk ja piszesz ale co zrobic.
    Uwielbiam komentarze ludzi robiących samochodem rocznie przebiegi takie jak ja w kwartał i uważających się za strażników przyzwoitości na drodze. (nie, nie jestem przedstawicielem handlowym)
    nie wiem ile km robisz w kwartal i nie zamierzam sie licytowac. ja przez ostatnie 2-3 lata jezdze mniej - mam srednia roczna ok 50tys.(nie uwazam by bylo to malo) ale zdarzalo sie i po 100kkm po calej europie. Polska jest jedynym krajem w ktorym naprawde obawiam sie jazdy samochodem. nie uwazam ze przepisy sa dobre, jestem zdania ze wiele z nich nalezy zmienic - piratow drogowych karac poteznymi mandatami a jezdzacych po pijaku traktowac jako potencjalnych zabojcow, przy czym przestac nastawac na rowerzystow po jednym piwie i kierowcow jadacych 62 na 50tce.
    ale to trzeba zmieniac szanujac istniejace prawo a nie lamiac je bo jest zle.

    nie powiesz mi (jesli jezdzisz w miare przepisowo i jak piszesz duzo) ze nie masz codziennie sytuacji niebezpiecznej spowodowanej przez jakiegos kretyna - wymuszenie pierszenstwa, przejazd na czerwonym, wyprzedzanie na 3go lub 4go ... no chyba ze mieszkasz np w danii to owszem uwierze

    ps. sprobuj majac za soba tira zwolnic na trasie przejezdzajac przez strefe zabudowana do 50ciu. Albo przejedz przez miasto 50tka i zobacz ile aut cie wyprzedzi. to mniej wiecej obrazuje szacunek do przepisow w naszym kraju.

    Cytat Zamieszczone przez RobertMiernik Zobacz posta
    Edit: Nie, nie popieram piracenia na drogach, ale nałapać punkty na bezsensownych zakazach jest niezwykle łatwo, więc wrzucanie wszystkiego co jeździ do jednego wora z kierowcami białych BMW jest, jak każda generalizacja, "ubogie"...
    qrcze ... 20 lat za kolkiem .. i naprawde uwazam ze trzeba sie postarac zeby wycisnac te 24pkt. o bialych bmw nie pisze - bo temat jest oczywisty. ale wszelkie inne marki im nie ustepuja. podjedz na skrzyzowanie w jakimkolwiek wiekszym miescie i zobacz ilu "zdazy" przejechac na czerwonym.
    Ostatnio edytowane przez FHR ; 16-10-2014 o 18:16 Powód: łączenie postów
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor Zobacz posta
    nie powiesz mi (jesli jezdzisz w miare przepisowo i jak piszesz duzo) ze nie masz codziennie sytuacji niebezpiecznej spowodowanej przez jakiegos kretyna - wymuszenie pierszenstwa, przejazd na czerwonym, wyprzedzanie na 3go lub 4go ... no chyba ze mieszkasz np w danii to owszem uwierze
    Tylko widzisz, tacy mandaty dostają bardzo rzadko, bo nasza policja nie ściga tych co powodują niebezpieczeństwo, tylko stoi sobie elegancko w krzaczorach, żeby złapać kogoś przekraczającego prędkość...

    Co do tego ile się trzeba postarać, żeby zdobyć 24 - jakieś dwa lata temu, jechałem z Rzeszowa do Gdańska, dwa razy w jednym miesiącu, po jakimś czasie dostałem 5 mandatów z tej trasy, na każdym jechałem +/- 7 km ponad dozwoloną prędkość...
    Nie pamiętam jak wyglądałyby punkty za coś takiego, bo wtedy chyba nie przyjąłem tych mandatów (coś z min 10km powyżej limitu było jeśli dobrze pamiętam) ale pewnie 5x 3pkt i już masz ponad połowę limitu - w jeden miesiąc.

    Pewnie, że trzeba mieć sporo pecha, ale ze swojego doświadczenia wiem, że niestety pechowcy żyją wśród nas i tyle tylko chciałem skomentować
    Koniecznie odwiedź Podkarpacką Grupę Fotograficzną na Nikoniarzach : Forum Grupy PODKARPACKIEJ
    Informacja jak się z nami spotkać : Czwartkowe P I W K O (czyli jak się z nami spotkać)
    Jesteś z Podkarpacia : Jak do nas dołączyć

  3. #23

    Domyślnie

    Robert - co do lapania niestety wszystko sie zgadza. I jesli autor watku napisze ze dostal te swoje 24pkt za przekroczenia rzedu 10km/h to go z przyjemnoscia przeprosze. Z doswiadczenia jednak wiem ze przypadki wymienionych przez Ciebie pechwcow sa naprawde rzadkie
    Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales

  4. #24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sailor Zobacz posta
    ps. sprobuj majac za soba tira zwolnic na trasie przejezdzajac przez strefe zabudowana do 50ciu. Albo przejedz przez miasto 50tka i zobacz ile aut cie wyprzedzi. to mniej wiecej obrazuje szacunek do przepisow w naszym kraju.
    Też mnie to wkurza. Codziennie jeżdżę krajówką (94) jakieś 20km do Wrocławia. Codziennie widzę idiotów wyprzedzających na podwójnej ciągłej całe sznurki aut, jadących przez teren zabudowany sporo ponad 100.

    Miasto na wjeździe codziennie jest zakorkowane i codziennie widzę takich, którzy wyprzedzają w korku (sic!). Wtedy żałuję, że jak zwykle policji nie ma, bo wyprzedzanie kilkunastu/kilkudziesięciu aut naraz, po podwójnej ciągłej, przez skrzyżowania i wciskanie się na siłę, jak auto z przeciwka jest naprawdę blisko, to idiotyzm jakich mało.

    Chyba nie muszę też dodawać, że średnio raz w tygodniu widzę auta na awaryjnych po stłuczkach/wypadkach. I straż miejską z fotoradarem w krzakach. Ukrywają się na tyle dobrze, że sam dostałem raz mandat (przekroczenie prędkości o 16km/h) i nawet nie wiedziałem, że tego dnia gdzieś stali.
    Pozdrawiam.
    Darek Bagiński.
    Blog

  5. #25

    Domyślnie

    Nawet kiedyś ze znajomymi się śmieliśmy, że jeśli kiedyś będzie można zostać policjantem z drogówki z wynagrodzeniem będącym 0,01% kwoty wystawionych mandatów, to rzucam robotę i zostaję drogicjantem i bez wystawienia choćby jednego mandatu za prędkość będę milionerem w góra 6 miesięcy...
    A dowolnie wybrane miasto, w Polsce do którego zostanę przydzielony, zostanie rajem dla kierowców...
    Koniecznie odwiedź Podkarpacką Grupę Fotograficzną na Nikoniarzach : Forum Grupy PODKARPACKIEJ
    Informacja jak się z nami spotkać : Czwartkowe P I W K O (czyli jak się z nami spotkać)
    Jesteś z Podkarpacia : Jak do nas dołączyć

  6. #26

    Domyślnie

    Jak jadę poza obszarem zabudowanym ok 100 km/h to się czuję niepewnie bo nie znam drogi, czasem nie ma pobocza albo jest wąskie, nigdy nie wiadomo co z naprzeciwka wyskoczy ale jestem koło domu i są dwupasmowe jezdnie rozdzielone dodatkowo trawnikiem, znam drogę doskonale bo jeżdżę ją codziennie to się czuję jak zawalidroga jadąc 50 km/h. A nie daj Boże zatrzymaj się przed przejściem, żeby przepuścić pieszego to albo ryzykujesz naprawę tyłu samochodu albo to, że ten obok nie wyhamuje przed pasami.

  7. #27

    Domyślnie

    w tym kraju nikt (lub prawie nikt) nie jeździ zgodnie z przepisami, zdarzyło mi się kiedyś przejechać trasę łeba-kraków zgodnie z przepisami - mordercze doświadczenie - byłem bardziej zmęczony niż po trasie lyon-kraków którą kiedyś zrobiłem jednym ciosem, ogólna absolutna pogarda dla przepisów, system nastawiony raczej na ściganie "planktonu" czyli kierowców delikatnie przekraczających przepisy, system drogowy nastawiony na generowanie ograniczeń najczęściej nie mających nic wspólnego z bezpieczeństwem powoduje ogólne przekonanie że przepisy należy łamać.
    co do ograniczenia w mieście do 50km/h to nie mam nic przeciwko (wystarczy sobie przeczytać średnią prędkość z komputera po paru dniach jazdy po mieście żeby wiedzieć ile rzeczywiście się jeździ) ALE istnieje spora grupa "kierowców" którzy jadą zawsze "ograniczenie-10" czyli 40km/h (albo jeszcze trochę mniej) powodując irytację innych uczestników ruchu i stwarzając swoją jazdą potencjalnie niebezpieczną sytuację na drodze.
    Jestem szumofobem. S50F1.4A

  8. #28

    Domyślnie

    Jak byłem na kursie zmniejszającym to zanim Gmina wzięła fotoradary w swoje ręce to były ustawione na +20 km/h bo nie miałby kto tych wszystkich mandatów później wystawiać. Najważniejszy zdrowy rozsądek, zdarzyć się może, że i 50 km/h będzie za dużo.

  9. #29

    Domyślnie

    Moim zdaniem obecnie ludzie jezdza duzo spokojniej niz kiedys ale zawsze trafia sie "wariaci" - ale duuuzo mniej.
    3 dni temu dostalem pozdrowienia od strazy miejskiej za 62 na 50tce (mala miescina na trasie).
    Slyszalem o takiej teorii, ze wszycy co jada wolniej od Ciebie to ofiary, a wszyscy co Cie wyprzedzaja to szalency - tylko my jezdzimy idealnie
    Pozdrawiam,

    "Amatorzy zbudowali Arke, Profesjonalisci Titanica..."

  10. #30

    Domyślnie

    Koledzy to nie jest wątek o spokojnej lub niespokojnej jeździe.
    Kurs zbijający 6 punktów odbyłem dzis. Wczoraj miałem na koncie 13 punktów, dzis mam juz 7. Jeśli mi nalicza 14 to jak to w końcu jest? Bo jedno twierdza ze nie będę miał problemu a inni ze jednak będę miał. Ktoś cos?

Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •