BYłem dzisiaj robić zdjęcia nocne cerkwi z poł XIX w. Obszedłem dookoła i już. Siedziałem tam ponad godzine i generalnie się nie ruszałem tylko świeciłem po niej, oświetlona cerkiew na tle nocnego nieba. TAkie coś jak malowanie światłem. Po wszystkim jak już odchodziłem poświeciłem po tzw czujnikach i wtedy ...włączył się alarm ale po 3 minutach ustał. I teraz pytanie. Na pewno tam wróce przy dobrej pogodzie ale strach żeby się ten alarm znowu nie włączył. CO robić? Wyczaic kto się tym opiekuje i zaytać czy ew. można robić takie foty o tej porze. Czy ew. po co i kiedy ten alarm się włącza, np. gdy podchodzę zbyt blisko?
Pozdrawiam
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami