Witam.
Zajmuję się co nieco fotografią okolicznościową i zdjęcia obrabiam na monitorze EIZO FlexScan S2243W. O ile kolory do labu wyregulowałem sobie bardzo dobrze i z efektów jestem zadowolony, to mam problem ze zdjęciami, które oddaje na płytce. Na tanich, zwykłych monitorach wyglądają blado ponieważ nie każdy ma Eizo i nie każdy widzi je tak intensywnie jak ja. Próbowałem odpowiednio wyregulować monitor ale do tej pory nie udało mi się uzyskać zadowalających efektów.
W związku z tym wpadłem na pewien (nie wiem czy mądry) pomysł.
Znajomy sprzedaje za parę groszy stary monitor Samsung SyncMaster 203B. Zastanawia mnie, co by było, gdybym przy obróbce zdjęć (które idą na płytkę) pomagał sobie właśnie takim zwykłym, tanim monitorem? Jak by się to sprawdziło? Miał ktoś takie doświadczenia?
Pozdrawiam!
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami