Tam robili to na mATX, to co jest głupim pomysłem. Zaletą Mac Pro jest to, że jest mały, mniejszy od śmietnika. mATX łaczy wady dużej obudowy, z wadami małego Mac Pro - w tym przypadku, moim zdaniem to bez sensu. Jezeli mówimy o budowaniu PC w podobnej mocy, to patrzmy na normalną dużą obudowę, do której wsadzimy dużą ilość dyskó, kart rozszerzeń.
Kolejny problem tego artykułyu, to moim zdaniem GPU - Mac Pro ma 2 GPU FirePro D700, a zostały wybrane 2x W9000. W9000 ma core Clock 975MHz, grafika w Mac Pro 850 MHz. Poza tym, ciekawy jestem, jak uzasadniają różnicę w pobieranym prądzie. Sama W900 ma TDP 274W. Jeżeli popatrzymy na te same architektury to większe TDP oznacza większą wydajność. Mac Pro Przy pełnym obciążeniu pobiera 450W.
Grafiki w Mac Pro, to wersje wolniejsze, z prawdopodobnie wolniejszą pamięcią, dostosowane do generowania mniejszej ilości ciepła, ergo zużywające mniej prądu. Nie ma na rynku analogicznych GPU - jeżeli mają podobną moc obliczeniową, mają mniej pamięci, jeżeli mają tyle samo pamięci, biją na głowę ceną ale też są sporo wydajniejsze. 2xFirePro W900 będą sporo szybsze niż 2x FirePro D700.
Nikt jeszcze do niczego nie porównał. W skłądakach też jets low end i high end. Plus, trzeba pamiętać, że czas życia komputera ( jego przydatności ) żadko kiedy przekracza 5-6lat. Jeżeli zarabia się na tym sprzęcie, to patrząc po przyroście mocy i zmianach technologicznych, wymiana co 3-4 lata jest dość uzasadniona. 3-4 lata to nie jest problem dla high endowego sprzętu PC. Co więcej, sporo części w "składaku" może mieć gwarancję na 5 bądź więcej lat. Zasilacze, dyski SSD, etc.
Chodziło mi o 10 Gigabit ethernet. W Mac Pro, nie ma szans, a praca z plikami po 1Gbps jest nieporównywalnie wolniejsza niż praca z dyskami lokalnie. Znam osobę, która między NAS a swoim komputerem PC ma położone 10Gbps ( team 2 interface ). MacPro z 1TB dyskiem SSD to już niebagatelny wydatek.Jeśli ktoś ma potrzebę podpinania na stałe dysków zewnętrznych, zawsze może je schować pod/w biurku i doprowadzić tylko kabelek. Wiem, że rozwiązanie słabe, ale lepszego nie ma. Swoją drogą, 10GB w dyskach zewnętrznych to proszenie się o kłopoty. Od tego są serwery plików.
To są osobiste preferencje, które w pewien sposób oczywiście przekładają się na pracę. Z punktu widzenia czysto biznesowego, większość rzeczy da się równie sprawnie zrobić na Windowsie - programy graficzne, do obróbki dźwięku, etc. Uzasadnienie osobiste rozumiem, bo to tak jak by mi się kazali przesiąść na linuxa, czy nawet OS X - zapierałbym się rękami i nogami, ale w ogólnie pojętym biznesie, liczą się trochę inne rzeczy.To dlaczego ludzie się przesiadają? Nie róbmy kolejnego flame pod tytułem, wymień najlepszy system i dlaczego jest to OS.
Są ludzie, do których również się zaliczam, którzy dostają wysypki na dźwięk słowa Windows i nic się na to nie poradzi.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami