Udowadnianie własnej racji na podstawie nieistniejących doświadczeń to rozważania teoretyka. Posiadam Win10 na 2 komputerach, na jednym dokonałem upgrade'u, na drugim - czystej instalacji. Wersja Pro. Żadna aplikacja nie została mi nigdy odinstalowana bez mojej wiedzy, a jest ich wiele. Mam pełną kontrolę na komputerem, przynajmniej mam takie wrażenie, tak samo jak w przypadku poprzednich instancji Windowsa.
A to:
"Czy gmail ingeruje w sposób, w jaki używam PCta? Czy (zakłądając, że nie mam wirusa) poczta mailowa legalnie instaluje mi keyloggera i wysyła wszystkie moje hasła do swojej siedziby?"
No niestety, muszę Cię zmartwić. Gmail to jest jednak swego rodzaju keylogger. Czyta twoją pocztę, zachowuje hasła w swojej siedzibie i pozycjonuje Cię jako produkt. Nie wykorzystuje tych informacji przeciwko Tobie, przynajmniej na razie. Zgodze się, że pewne praktyki MS są nieakceptowalene i pochodzą rodem z 1984, jednak naprawdę tego typu mechanizmy są do perfekcji opanowane przez Google, które jest w tej dziedzinie niczym wzorzec z Sevres.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami