Również pozdrawiam serdecznie, zostając przy swoim zdaniu.

To, ze Ty się nigdy nie wypowiadasz o tym, czego nie dotknałeś nie oznacza, że tak trzeba. Po co w ogóle istniałby bogaty i ogólnoświatowy system pisania recenzji ze wszystkiego co można kupić - poczynając od majtek a kończąc na urządzeniach rodem z NASA?

Włąśnie po to - żeby móc sobie wyrobić zdanie na temat rzeczy, której nie mamy, którą być może możemy mieć, lub zastanawiamy się nad sensem zakupu. I żeby nie kupować (instalować, pakować się w coś, angażować w coś, z czego cięzko potem będzie wyjść) mądrze jest najpierw się o tym czymś czegoś dowiedzieć, a dopiero potem w to wpakować.

To że Ty masz inne zdanie na ten temat nie oznacza, że to jest jedyne obowiązujące zdanie.