Nie nie, ja nie chcę tłumaczeń czemu tak się dzieje, bo ja wiem czemu. Obojętne jakie tłumaczenie by nie podać - przyczyna jest jedna: bo microsoftowi tak się zachciało. Już sama ta zasada mi nie pasuje i ja - dokąd się da - będę jej przeciwny.
Firma MS może mi książkę w kilkunastu językach napisać, ze to wszystko dla mojego - usera - dobra. Może mi nawet laurkę przysłać, żeby mi pokazać, jak oni w tej firmie mnie kochają. Ale dopóki ma takie podejście: kocham cie użytkowniku i dlatego dymam cię jak mi się podoba i na wszystkie strony, że tak powiem - nie uzyskają moje akceptacji.
Tłumaczenie, że to z miłości do mnie, dla mojego dobra sa takim niedorzecznym marketingowym pierdzeniem, że ogarnia mnie pusty śmiech...
PO drugie chcesz zbadać moją wiarygodność. Świetnie, NA SZCZCZĘŚCIE - nei miałem najdrobniejszej styczności z tą wersją, co nie przeszkadza mi wiedzieć o niej całkiem sporo.
Jesteśmy na forum fotograficznym, więć dam przykład fotograficzny - nie kupiłem nigdy D600, a mimo to wiem wystarczająco dużo o tym modelu, żeby go unikać (ban w Chinach, procesy w US, 17 mln USD żeby odkręcić wizerunkowy blamaż wyasygnowane przez Nikona po tej aferze, itd). Czyżby darmowa wymiana migawki (na note bene też pylącą) była z miłości firmy Nikon do userów? Czy może dlatego, że wady nie dało się dalej ukrywać choćby najsłodszym pierdzeniem?
Podobnie jak wiem o obiektywach w których notorycznie odkręcają się śrubki, kiepsko działającym AF w D7000, czy kłopotach z lampą SB900 (choć tą akurat kupiłem i żałuję, że nie dowiedziałem się o niej wystarczająco dużo wcześniej).
Jak widzisz - nie muszę być userem danej rzeczy, żeby o niej sporo wiedzieć. Wystarczy mi zbieranie danych i myślenie co czytam.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami