Nie zaprzeczam, że fakt samoistnego odinstalowania "niekąpatybilnej" aplikacji nie powinien mieć miejsca, chociaż android też po update nie chce odpalić starych aplikacji, chociaż ich nie usuwa, wychodzi na jedno. Ale jak 7 była nowością, to istniały dokładnie te same problemy. Co z tego, że programy mogłeś zainstalować , jak próba uruchomienia kończyła się błędem. Też były akrobacje z odpaleniem chociażby Office 2003, że nie wspomnę o aplikacjach, które dały się uruchomić i generowały błędy. Ale masz tu rację, tak nie powinno być.
Odnośnie inwigilacji zdanie podtrzymuję. Jesteśmy śledzeni w każdym zakątku wirtualnego świata i W10 nie jest tu żadną rewolucją (to może bardziej tyczy tego artykułu, którego Ty skomentowałeś "SZACH I MAT")
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami