Już jest bajzel. Na polskie pytania odpowiada na answers.microsoft.com niejaki Krzysztof_S (pracownik M$) i z tego co pisze i do jakich odpowiedzi w faq linkuje to jest tak jak pisałem - mam win7 box, aktualizuję do win10 za friko -> dopóki płyty głownej nie wymienię win10 będzie mi działac, jak ją wymienię to aktywacja nie pójdzie i wracam do win7 box mojego lub kupuję nową licencję win10. Natomiast na angielskiej wersji answers.microsoft.com gość (też pracownik M$) odpisał że brana jest też pod uwagę licencja z której się aktualizuje: jeśli mam oem i aktualizuję do win10 za free to będzie wszystko działać do wymiany płyty, jeśli wymienię płytę główną to tracę system bo aktywacja nie pójdzie, jeśli natomiast mam 7 box i aktualizuję do win10 za friko to będę miał możliwość deaktywacji win10 na obecnym kompie i aktywacji go na nowym (z nową płytą). Gość na ang forum twierdzi że aktualizacja przeniesie prawa licencji box do win10 i będzie można ten system aktywować na nowym sprzęcie.

Z kolei na polskich portalach typu spiders web itp mieszają te dwa rozwiązania. Piszą że aktualizacja 7box do 10 za friko online w ciągu trwania promocji spowoduje przypisanie systemu do sprzętu (płyty głównej) i nie bedzie możliwa instalacja na nowym sprzęcie, natomiast jak się kupi w sklepie win10 oem i zainstaluje na kompie to będzie można go później deaktywować i zainstalować ponownie na nowym kupionym kompie w przyszłości (mimo że to była wersja OEM), czyli uprawnienia licencji oem zostaną rozszerzone i zniesiony będzie brak możliwości przeniesienia tej licencji na nowy komp. Ale tylko jeśli się kupi ten oem w sklepie, a nie zrobi aktualizacji za friko online.

Tragedia poprostu. Narazie tylko na macbooku zainstaluję 10 TP a po premierze pełną wersję win10. Box win7 zostawię jak jest. Jak się M$ określi konkretnie jak to będzie wyglądało to wtedy się pomyśli o aktualizacji. Mam nadzieję że w rok się wyrobią, póki 10 będzie za free.