Zainstalowałem Windows X na starym laptopie Della z 1Gb RA - fajnie chodzi, więc postawiłem również na stacji roboczej. Wygląda i działa jak troszkę kustomizowana Ósemka; Podoba mi się nowe menu Start, ale prawoklik na logu Windows i to szare menu i opcje znane jeszcze z Win95, trochę trąci to myszką. Ale co by nie mówić, fajnie jest. Dodatkowo, te windoziane aplikacje można teraz w okienku otwierać. Okazało się, że nawet Music spokojnie daje radę

Photoshop, Lightroom, tablet Wacoma - wszystko chodzi tak, jak pod Windows 8.1.