Cytat Zamieszczone przez Kurtz Zobacz posta
Wiesz, że napisałeś straszną głupotę? To co napisałeś jest dokładnie odwrotną sytuacją do oczekiwanej. Wszelkie uaktualnienia, szczególnie związane z bezpieczeństwem chcesz mieć jak najszybciej na swoim komputerze, najlepiej w przeciągu kilku godzin od pojawienia się informacji o podatności, a na pewno w ciągu kilku godzin od wydania poprawki. Skrócenie czasu w którym wydawane są poprawki bezpieczeństwa jest jedną z dużych zalet najnowszych systemów MS Windows.
Trututu i komputer bezuzyteczny przez nascie minut po kazdej lacie, bo restart, update, restart. Dlatego u mnie w korporacji z definicji wylaczony jest samo-update Windowsa. Dzial IT raz na miesiac, zajmuje sie tym zdalnie w czasie kiedy ide cos przegryzc. Nie ma to jak wyskakujacy monit o restecie, jak mam obliczenia, ktore wiem, ze i tak beda do jutra a ich przerwanie wiaze sie ze strata nastu godzin pracy.

Nie mowie, ze nie maja latac systemu ale dlaczego robia to w tak nieskoordynowany sposob. Przeciez i tak kto ma cenne dane nie ma ich na komputerze, ktory swobodnie jest dostepny z internetu. Mamy pare komputerow ktore spiete sa w siec, bez dostepu do sieci globalnej, nawet obie sieci sa fizycznie oddzielne.