Otóż to, przymusu nie ma. A jak wszyscy napaleni na nowinki przesiądą się już na Win10, to wprowadzi się jakiś abonament za cirka about $100 rocznie, zwany być może opłatą za aktualizacje, bez których system nie będzie mógł działać.
Szukaj
Otóż to, przymusu nie ma. A jak wszyscy napaleni na nowinki przesiądą się już na Win10, to wprowadzi się jakiś abonament za cirka about $100 rocznie, zwany być może opłatą za aktualizacje, bez których system nie będzie mógł działać.
Ale win10 pod każdym względem jest lepszy od win7, zresztą krytycznego wsparcia win7 już nie ma, a przyszłym roku koniec całkowicie wsparcia, a dziurawy system w tych czasach to największy problem.
win10 to ostatni system operacyjny microsoftu, będzie aktualizowany wiele lat, a jak się to będzie rozwijać to zobaczymy.
A jeśli nie potrzebuję krytycznego wparcia, ani żadnych automatycznych aktualizacji, ani tego żeby system żył swoim życiem i robił co chce bez mojej wiedzy i zgody? Ja tam nie mam wielkich wymagań, system ma działać i tyle. Jeśli będą dalej jakieś cuda z Win10, a Win7 przestanie działać, to wrzucę Linuxa, albo i Maca. I powiem sobie: dobrze było, ale się skończyło...
Wiecznie te same śpiewki, jeszcze inwigilacja i spisek masonów
System operacyjny czy to w laptopie, desktopie czy w fonie ma być aktualny, załatany wszystkim co potrzebne do bezpieczeństwa i poprawnego działania, przecież na kompach/fonach mamy dostęp do płatności, do prywatnych danych, dostęp do banku, tokenów, do danych poufnych swoich czy firmowych, serio trudno mi tłumaczyć takie podstawy u progu 2018 roku i tego jak mocno był atakowany w 2017 roku każdy możliwy system operacyjny na rynku.
Użytkownicy przywiązani do winXP to najlepszy prezent dla hackerów, a w kolejce już czeka win7, który za kilka miesięcy utraci wsparcie.
Linux czy Mac to jest alternatywa, przechodziłem etapy zafascynowania tymi systemami, było fajnie ale od dawna Linux to sentyment i legendy, a Mac wymaga jednak przestawienia się na te fanaberie jakie powstały przez wiele lat w tym systemie, trzeba się do tego przyzwyczaić i zrezygnować z wielu dobrych nawyków.
Zostanie w win7 mając możliwość na darmowe przejście na win10 jest nierozsądne ale to wybór użytkownika, mi M$ nie płaci za namawianie na win10![]()
Ostatnio edytowane przez ksh ; 29-12-2017 o 00:02
Nie wiem pod jakim względem jest aż tak lepszyPrzejście z XP na Win7 było jak najbardziej uzasadnione - coraz więcej programów jest w wersji 64 bit. i tu XP już nie był kompatybilny. Czy obsługa RAM, XP miał bodajże limit 4GB, zdaje się łącznie z pamięcią karty graficznej. W przypadku win 10 nie widzę takiej konieczności zmiany. Pewnie jak już będę zmuszony to przejdę na ten nowszy system. Może przy okazji modernizacji (czy raczej zakupu nowego) komputera.
Co do wsparcia Windows 7 można znaleźć takie informacje :
"Zakończenie podstawowego wsparcia wcale jednak nie oznacza, że użytkownicy Windows 7 pozostaną na lodzie. Microsoft przez kolejne 5 lat, a więc do 14 stycznia 2020 roku, będzie jeszcze oferować tak zwane wsparcie wydłużone. W jego ramach użytkownicy będą otrzymywać aktualizacje z zakresu bezpieczeństwa, a więc użytkowanie systemu będzie jak najbardziej bezpieczne."
"Tak więc datą uśmiercenia Windows 7 pozostaje 14 stycznia 2020 roku. Tego dnia "siódemka" podzieli los, który kilka miesięcy temu spotkał Windows XP."
Osobiście wcale bym się nie zdziwił gdyby to wsparcie dla Win7 było jeszcze bardziej wydłużone.
Ostatnio edytowane przez And.N ; 29-12-2017 o 11:06
Na razie nie żyje. Znaczy swoim życiem.
Wszystko pod kontrolą.![]()
Skontaktuj się z nami