Zbędna złośliwość - z rys się już tłumaczyłem. Pierwotnie miała to być zgrywa. Wspominałem zresztą o tym, że chciałbym, aby to zdjęcie było w lepszym stanie.
Nie dorabiam ideologii. Uważam, że to dobre zdjęcie. Z przyczyn, które podałem wcześniej. Do tematu kupy z szacunku i niechęci do pastwienia się nawiązywać nie będę. Opowieści nie ma, nie kojarzę zdjęcia krajobrazu, które ma jakąkolwiek opowieść. Zresztą zdjęcia nie opowiadają historii - podzielam w tej kwestii zdanie Gary'ego Winogranda i Johna Szarkowskiego w całości. Na zdjęciu jest za to nastrój i klimat - tak przynajmniej uważam.
To dlaczego zdajesz się sprawiać takie pozory? Poza tym, skoro wiesz, że robisz kalendarzówki, to czy nie czas to zmienić? Albo otworzyć się ponadto? Poza tym, a'propos kalendarzy - można też fajne robić. Mam jeden Pirelli z gołymi babami. Lepszy niż widoczkowy.
Znów pudło. Kolega rzadko daje się ponieść. Zdjęcie wrzuciłem nieco dla prowokacji, ale nie dlatego, że uważam że jest złe - powodem były rysy i ogólny stan negatywu. Nie chciałem porównywać niczego - chciałem znaleźć zdjęcie, które pochwaliłeś. Przeglądając Twoje komentarze w pierwszej kolejności trafiłem na zdjęcie Twojego autorstwa.
Tu nic nie ma 'obrazować głębi'. Wystającego kawałka drzewa nie zanotowałem w pamięci (muszę spojrzeć jeszcze raz, ale jak skończę komentarz). Nie chodziło o analogowy efekt. Po prostu, miałem wówczas przy sobie analogowy aparat. Używam ich zamiennie. Tu nie ma również łamania zasad. Zresztą o jakich mówimy? Miałbym ten słup umieścić w mocnym punkcie? Poczekać na lepsze światło? Po co. Kompozycja by straciła, tak jest lepiej. Światło na tym zdjęciu jest kompletnie nieistotne. Tu nie ma artyzmu, którego się doszukujesz, ale mam wrażenie, że jest coś, czego nie potrafisz bądź nie chcesz dostrzec.
To znów zbędna złośliwość. Przyznaję, również złośliwy byłem. Ale tu nie chodzi o jakąkolwiek zakamuflowaną głębię. Po prostu wydaje mi się, że gdy ty ustawiasz swój profesjonalny statyw, wyjmujesz z torby odpowiedni obiektyw, przypinasz go do odpowiedniego body, czekasz na odpowiednie światło, które rozmemłujesz odpowiednim filtrem, na który nakręcasz następny filtr to ja nawet nie wyjąłbym aparatu z torby. I na odwrót - mnie układ tej sceny zwrócił uwagę, gdy jechałem samochodem przez jakieś zadupie na Kaszubach. Pamiętam, że cofałem, zakopałem się w śniegu, w aucie musiałem dołączać napęd na 4 koła, żeby wyjechać, zaparkowałem i zrobiłem zdjęcie. Coś, co jest w tej scenie zwróciło moją uwagę. Różne estetyki. Z tą różnicą, że ja nad Twoją estetyką się nie pastwię. A jeśli nawet, to mam argumenty, nie uciekając się do tekstów o kupie.
Zabrzmiało Kaczyńskim. Wiem, ale nie powiem. Nie będę komentował, ale będę śledził i bójcie się, co sobie pomyślę. Ale nie powiem.
Z innej beczki - przejrzałem Lightrooma, i choć wielu 'widoczkowych' zdjęć nie znalazłem, bo praktycznie ich nie robię to zgaduję, że pewnie coś z poniższej listy przypadnie Ci do gustu:
leica m9, summilux 50
leica m7, ilford pan400 (chyba), elmarit 28
leica m9, summilux 50
pentax 6x7, fuji velvia 50@64, 55-100 f/4.5
contax g2, ilford hp5, biogon 28
canon eos 5, kodak ektachrome, 35/1.4L
(ostatnie to moje jedyne sprzedane w życiu zdjęcie, za pierdylion tolarów słoweńskich, obecny odpowiednik ok. 1'000 EUR, poszło na okładkę przewodnika po Alpach Julijskich)
Każde z powyższych zdjęć uważam za słabsze od tego tytułowego, o które cała afera.
Nie jestem - w przeciwieństwie do Ciebie - fotografem krajobrazu. Bardzo rzadko robię 'widoczki'. Ale gdy bronię jakiegoś zdjęcia, uważam je za naprawdę dobre, to czekam na argument. A mam wrażenie, że po kupie, po rzekomym braku kompozycji (która w całości 'robi' to zdjęcie) z argumentami się skończyłeś.
Bez wycieczek osobistych - zresztą o takowych nie ma tu mowy, bo nawet się nie znamy. Może spróbuj popatrzeć i nawet niekoniecznie docenić, ale chociaż spróbować zrozumieć.
pozdrawiam!
Szukaj












Odpowiedz z cytatem



Skontaktuj się z nami