A gdzie to wpkx napisał albo zasugerował?
Skąd pewność, że miał na myśli to forum? Ba, jakiekolwiek zdjęcia tutaj wstawiane albo ich twórców?
Jaki TEN chłam? Przecież nie masz pojęcia o czym autor pisze... Nie zapytałeś, nie poprosiłeś o sprecyzowanie?
Dlaczego zakładasz, że chodzi o tych którzy dopiero się uczą?
MISTRZOSTWO ŚWIATA! Trafna diagnoza doktoże Hałsie, Szerloku Holmsie i Zygmuncie Frojdzie w jednym... (pisownia celowa)
Nawet nie chce mi sie komentować tego
Myślę, że ty również powinieneś się zastanowić zamin cokolwiek napiszesz na temat czyichkolwiek zdjęć.I właśnie dlatego takie pstryki trafiają na to forum....Patrząc na takie "perełki" człowiek żałuje, że nie ma na świecie systemu doskonałego.
Warto się zastanowić....poleżeć zawsze możesz, bo zmiana podejścia do własnej "sztuki" raczej Ci już nie grozi.
Moim zdaniem to wyglądało tak. Model siedzi i widzi wszechogarniający chłam który dla zobrazowania tematu ochrzczę "trudne sprawy" oraz mnóstwo cukierkowo dziadowskich zdjęć gdziekolwiek się nie spojrzy - na ulotki, reklamy, plakaty wykonywanych przez partaczy albo wujka z lustrzanką. Siedzi i myśli "co się kurde dzieje z tym światem, gdzie to wszystko zmierza... całe życie z debilami..." Ja tak przynajmniej to widzę patrząc na to zdjęcie.
I wiesz co... zgadzam się z tym w 100% (choć nie wiem czy taki był zamysł autora) i mimo, że średnio samo zdjęcie mi się podoba, to sprawia, że zaczynasz myśleć o co chodzi, co autor przez to chce pokazać? Co myśli model? A przecież o to chodzi w sztuce, żby wywołać jakieś emocje, pobudzić do myślenia.
I żeby nie było... sam czasami też robię wymuskany plastikowy obraz przedmiotów, budynków, ludzi - bo na to mam klientów i niestety tego chcą ludzie.
Sorry wpkx, że akurat u Ciebie wypadło, że to napisałem, ale wkurza mnie od jakiegoś czasu jak widzę komentarze typu:
-przeostrzone
-widać plamki na matrycy
-zły WB
-ciemno
-jasno
i wiele innych tego typu kompletnie nie zwracających uwagi na merytoryczną wartość zdjęcia.
Szukaj







Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami