Tak mnie naszło na konfrontację historii, tradycji, ciężkiej pracy, piękna i kultury nadmorskich miejscowości z wszechogarniającą tandetą made in china. Takie swojskie połączenie disco polo, muzyki ludowej z filharmonią. Dlaczego wciąż piękne miejsca zasłaniamy jakimś chińskim badziewiem? Ulica Wiejska w Helu mogłaby być naprawdę piękną gdyby nie krzykliwe i kolorowe reklamy, banery oraz tandeta na każdym kroku. Chyba tylko my Polacy potrafimy tak skutecznie zasłaniać swoją spuściznę.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami