Przydybałem takiego zawodnika, czyhał na otwarcie drzwi do kuchni. Złapałem za lampę, pierścień makro i 50mm 1:1.8G
Zdaję sobie sprawę, że to żadne specjalne ujęcia, ale proszę bardziej doświadczonych kolegów o pomoc w identyfikacji tego wojownika. Myślałem, że to może jakiś kózkowaty, kwiatomir? Strangalia? Ale jednak mój okaz jest inny.
Pomijam kwestię, skąd taki egzotyczny owad w środku miasta, w środku mieszkania?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami