Witam. Raczej rzadko dzielę się tutaj swoimi zdjęciami, ale tym razem postanowiłem coś wrzucić, a nóż się spodobaPoniżej moja mniejsza kopia czyli Stefek Burczymucha. Wszelkie opinie i rady mile widziane.
Szukaj
Noża nie widać, za dużo tych desek, z prawej za ciasno i jakiś paluch (?), zza modela wyłania się tajemniczy blondyn, rowerowi trzeba było pozwolić przejechać. Ale ciekawe światło i klimat zdjęcia -- szkoda, że tyle zbędnych obiektów.
Dzięki za opinię. Faktycznie sporo tam śmieci w kadrze. Niektórych nie widzałem wcześniej patrząc na to zdjęcie, a teraz kłują po oczach, szczególnie ten babol w prawym górnym rogu i "tajemniczy blondyn". Co do rowerzysty i reszty spacerowiczów, cóż takie miejsce, że zazwyczaj kręcą się tam tłumy. Niestety Młody bardzo ruchliwy jest i raczej nie ma czasu na czekanie na czysty kadr, pozostaje w bezruchu góra 5 sekund, a następnie teleportuje się w inne miejsce.
Poniżej jeszcze jedno, może ktoś jeszcze się wypowie
Pucha, kilka słoików i worek dobrych chęci-> BLOG
moim zdaniem zamysł w 1. lepszy zdecydowanie. tylko tak jak kolega wyżej pisał. mniej desek, ten nieszczęśliwy palec. Osobiście rower mi nie przeszkadza. Fajnie oświetlone
Tu bym zdecydowanie zacieśnił kadr, bo karczycho u góry i ręka u dołu są zbędne. Wyjdzie fajny portret dziecka i gites.
1 bardzo mi die podoba. Fajna perspektywam, jakby oczami dziecka. Dziecko niby nie jest samo na zdjeciu, bo widać ruch w tle ale zarazem jest samotne. Tylko trochę dołu za dużo jest jak na mój gust.
Dzięki za komentarze. Ja z tych dwóch również bardziej lubię zdjęcie nr 1. Młody stoi tam taki jakby zagubiony, szukający drogi, a w ręce coś na kształt mapy/przewodnika. Mały człowiek, a przed nim wielki świat.
Skoro nie wyszedł z tego foto-kryzys to jedziemy dalejTym razem - "Dziadek, dziadek, magnesy na lodówce krzywo masz, poprawić trza!"
Pucha, kilka słoików i worek dobrych chęci-> BLOG
Skontaktuj się z nami