Cytat Zamieszczone przez Fejton Zobacz posta
Tu przychodzi problem wieloletniego przyzwyczajenia. Nie noszę nic w kieszeniach, plastiki, klucze i komórka na smyczy pod koszulka, aparat na szyi/w ręce - stąd pomysł gripa. Do tego chęć "poobcowania" z takim ustrojstwem. Lans na gripa u mnie odpada - nie robię zdjęć ludziom (ew. żonie), interesuje mnie głównie krajobraz i industrial, a tam najlepiej działa się w pojedynkę i bez publiki.
Przy krajobrazie i statywach zapomnij o gripie. Aparat staje się znacznie mniej stabilny.
Do D7000 mam Meike i jak robię ze statywu, to prawie zawsze odkręcam grip, bo ruch lustra powoduje że cały aparat się kolibie, mimo solidnego statywu.

Do D610 mam oryginalny grip i zauważyłem, że też jest podobne zjawisko, choć z racji sztywniejszego gripu w mniejszym stopniu.