Jeszcze półtorej godziny temu zlany potem głośno krzyczałem do Niej:
NIE PODDAWAJ SIE!!! WYTRZYMAJ!!! DAWAJ CZADU!!

Ktoś powiedziałby : Istna bestia

Po Jej treningu wróciłem do domu.. wziąłam prysznic, wysuszyłem włosy i otworzyłem piwo. To był dobry dzień!