Szukaj
Pasuje wykadrować po prostowaniu - patrz na lewy górny i prawy dolny róg![]()
Wow blisko było....![]()
Nikon + Nikkor
https://www.instagram.com/z_nurtem_sanu_i_dunajca/
Normalne dzikie zwierze by szybciej zobaczyło/usłyszało/wyczuło człowieka niż człowiek by je zobaczył a co dopiero zrobił zdjęcia (z bliska!).
To jakiś rezerwat? Schronisko dla zwierząt? Czy obok jest miejscowość turystyczna a ta klempa jest stałym bywalcem śmietników i "prosi" ludzi o jedzenie a w podzięce ładnie pozuje?
Chyba że Ciebie tam nie było, a tylko goły aparat, który sam robił zdjęcia?
Z8 | S 24 1.4 ART | 35+50+135 1.8 S | FTZ II | SB700
Było D90 | D7100 | 2 x D750 | Z6 II
Jasne masz rację, tak zwykle jest, że dzikie zwierzęta uciekają. Kampinoski Park Narodowy przyklejony jest do Warszawy. Z racji położenia jest licznie odwiedzany przez człowieka. Sporo zwierząt, a zwłaszcza łosie obyły się z ludźmi. Łoś tutaj nie ma wroga naturalnego, a jest wielkim zwierzem. Starsze osobniki, przyzwyczajone do widoku ludzi się nie boją.
W tym konkretnym przypadku, to klempa ściągnęła mnie wzrokiem. Jechałem dość szybko rowerkiem i poczułem, że coś na mnie patrzy. Całe spotkanie trwało około 1,5 godziny. Starałem się być cały czas widoczny. A jak już przestaliśmy się siebie bać podszedłem bliżej.
Kampinos, to nie schronisko, ani rezerwat. A zwierzęta tu nie "sępią". Łosie po Drugiej Wojnie prawie tu wyginęły. W latach 50tych zostały sprowadzone z Białorusi. Dzięku staraniom ówczesnych rządów dziś populacja łosia w kampinosie liczy okloło 300 sztuk. Przemierzam las od kilku lat i zawsze marzy mi się spotkanie z Łosiem. I rzadko, bo rzadko ale zdarza się spotkać to piękne zwierzę
Fuji
Skontaktuj się z nami