Brak empatii to jedno, a nieprofesjonalne zachowanie i złe traktowanie ludzi to drugie. Żeby było jasne - nie mówię, że w tym wypadku tak było, bo tego na pewno nie wiemy.Pracują odporni psychicznie. Dla ich własnego zdrowia psychicznego, im mniej empatii tym lepiej. Inaczej po kilku miesiącach wylądowali w wariatkowie przez kontakt z ludzkim cierpieniem i śmiercią.
Naprawdę trzeba mieć specyficzne predyspozycje.
Na pewno ratownicy medyczni są lepsi gorsi. Nie będę ich bronił, bo spotkałem się z sytuacjami, które były poniżej standardów ( np odmowa zawiezienia do szpitala / wezwania transportu medycznego do osoby której kolano postanowiło wygiąć się na drugą stronę pod wpływem glanów na koncercie ) i od razu zaznaczę, nie było to tylko w mojej opinii - nie uważam się za specjalistę od ratownictwa medycznego, więc staram się nie oceniać samej pracy.
Jak wyglądała sytuacja nie wiemy - odbiór na pewno jest bardzo subiektywny, a traktowanie człowieka jak kawał mięsa nie wygląda dla postronnych zbyt dobrze. Jednocześnie, tekst o pozywaniu do sądu a zdjęcie tablic karetki brzmi dla mnie trochę mało ambitnie i po prostu "dresiarsko". Za to wszelkie wpieprzanie się w robotę specjalistów kończy się źle i po prostu przeszkadza w robocie.
Ale tak trochę brzmisz - jak by buzowały w Tobie jeszcze emocje.Daleki jestem od "pieniactwa".
Szukaj





Skontaktuj się z nami