Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11
  1. #1

    Domyślnie Sulawesi, Indonezja

    I znowu niezbyt turystycznie, ani fotograficznie. Ale kilka klatek jest. Wędkarska wyprawa na Sulawesi.
    Jak ktoś ewentualnie będzie zainteresowany co i jak, to ma PM poproszę.

    1.

    2.

    3.

    4.

    5.

    6.

    7.

    8.

    9.

    10.

    11.

    12.

  2. #2

    Domyślnie

    bardzo fajne. nr 9 to sam wyciągałes zwierza z wody ?

  3. #3

    Domyślnie

    Marcin, dzięki.

    No, muszę przyznać, że podobny. Lokalesi nie wiedzieli czy to ja czy to on. Ale to nie ja. Różnimy sie tym, że ja nie noszę bransolety Harleya na prawej ręce.

    Może kilka słów wyjaśnienia co do tego wędkowania:
    Miejsce: na północ od Palu, wschodnie Sulawesi, plus minus kilka metrów od równika
    Długość wyprawy: 4 dni, 3 noce
    Cel: dogtooth tuna (czyli tuńczyk o psich zębach)
    Metoda: jigging (jig 200 gram), ciężki spinning (błystki do 50 gram). Pojedynczy halogen do wabienia kałamarnic, za którymi tuńczyki przepadaja.
    Czas: wyłącznie w nocy, 2 godziny po zapadnięciu ciemności, 2 godziny przed wschodem słońca
    Efekt: 46 tuńczyków, od 10 do 22 kilo, 3 snappery (15 - 18kg), 1 rekin (16 kg)

    następny cel - Papua, na cały tydzień.

  4. #4

    Domyślnie

    kurna - bydlackie ryby Wypływaliście o świcie czy to sa nocne połowy ? Cały czas byłes na łodzi z nimi, pomagałeś, współpracowałes czy tylko jako obserwator/fotograf ? Masz może więcej z połowów ? Może w kolorze gdzieś są - www, Fb ?

  5. #5

    Domyślnie

    Wypływaliśmy po południu, koło 15tej, powrót o 6 - 7 rano. W dzień można było się przekimać w domu u kapitana, jednego dnia poszliśmy też na spacer - obejście wyspy zajęło niecałe 2 godziny.
    Było nas 10 łowiących, z klubów Kamikaze FC i Samson FC (wszystko od przygotowania sprzętu po doholowanie ryby do łodzi), było też 4 osoby z obsługi łodzi. Gotowali, pomagali wciągać ryby na pokład, itd.
    Dla mnie nie była to fotograficzna wyprawa, nastawiałem się na tuńczyki i je dostałem. Zdjęcia przy okazji. Dlatego też z połowów nie ma za dużo, a po łowieniu łapy się za bardzo trzęsły. W zależności od miejscówki, łowiliśmy między 40 a 150 metrów głębokości. Do tej pory mnie ramię boli.
    Ale w bonusie kilka kolorów:





  6. #6

    Domyślnie

    Nienawidzę cię. I nie mogę patrzeć jak Chandra się*szczerzy. A tuńczyki cuuudne.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    A tuńczyki cuuudne.
    I pyszne.

    A Chandra super wszystko przygotował. Nawet zabrał jednego kolegę z Ministerstwa, żeby tym razem nic się nie posypało.
    Następnym razem Dottore. Zaplanujemy żeby było dobrze.

  8. #8

  9. #9

    Domyślnie

    Następnym razem Dottore. Zaplanujemy żeby było dobrze.
    To pysznie, bo ja dziś jadłem dorsza, a tuńczyk lepszy. Idę szukać przepisu na marynatę do grilowanego tuńczyka
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  10. #10

    Domyślnie

    Keda, dzięki, ale wiesz, lepszy niedosyt niż przejedzenie

    Polskie tuńczyki niestety marynaty wymagają. Takie świeże już nie. Grillowane jak widać na koprze (znaczy, takiej z kokosów), a do tego słodki sos sojowy (kecap manis) którym zalewało się drobno posiekany czosnek, szalotki, chili i pomidory. Odrobina soku z lemonek i kolendra.
    Ale już nie drażnię podniebienia

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •