oj no przecież wiadomo, że nikt nikomu nie wyrwie szklanki z dłoni i nie wyleje whisky z lodem czy colą... po prostu ostentacyjnie się prychnie
na samą myśl o delektowaniu się red labelem moje serce truchleje
no jasne, że odrobina wody (najlepiej z tego samego strumienia co bierze destylarnia) nie zaszkodzi czasem... sam ostatnio dolałem w celach degustacyjnych... bo jeśli whisky ma ok 60% i do tego 21 lat to jest to całkiem sensowny pomysł aby wydobyć wszystkie smaki nie paraliżując kubków smakowych...
no dobra ale brytyjscy oficerowie popijali whisky on the rocks będąc w Indiach i innych tego typu koloniach... więc niech będzie, że dopuszczamy takie spożycie w takich okolicznościach przyrody
oj tam, to nie tylko zwykły off top a ma on wartość edukacyjną, zatem nikt się z pewnością nie obrazi... prawda?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami