Witam,
Mam stary laptopowy dysk wrzucony w adapter z USB.
Mam na nim backup moich danych , m.in. zdjęć.
Niedawno pojawił mi się komunikat : "struktura dysku jest uszkodzona i nieczytelna".
OK, pogodziłem się ze stratą dysku, natomiast dane zacząłem z powodzeniem odzyskiwać prostym programikiem RECUVA.
Szło mi całkiem nieźle, 3 dni ściągałem sobie spokojnie daneNaprawdę sporą część odzyskałem.
I nagle ten cholerny Windows Update postanowił (o ja głupi - wiem, wiem ustawienia) , że się zrestartuje, aby zadziałały aktualizacje i wszystko szlag trafił.
I teraz pupa: po podłączeniu do USB po jakimś czasie pokazuje się na pasku ikonka, że dysk jest podłączony, ale np. w Eksploratorze czy zarządzaniu dyskami ani śladu.
Dodatkowo, gdy podłączam inny dysk przez USB zostaje mu przypisana litera woluminu pomijająca litery G i H przypisane wcześniej do uszkodzonego dysku.
O co kaman? Nie jestem biegły w tych sprawach. Obce są mi testdiski, SMARTy i inne tego typu sprawy.
Chciałbym tylko wiedzieć co tak naprawdę się stało.
Oczywiście jeżeli ktoś może pomóc - bardzo chętnie skorzystam![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami