A guzik, zadne narty typu Race, bo i tak nie wykorzysta ich potencjalu. Na dechach kulam sie od prawie 30 lat, lacznie z drapaniem sie po drabinie uprawnien PZN. Tak mam narty Race i do tego kiedys tzw. do giganta (twarda, duze predkosci i niemaly promien skretu). Ale aby taka narte opanowac, nawet karwingowa trzeba przylozyc pare niutonow na krawedz, aby ona poszla po tej krawedzi, a nie wozila sie zeslizgiem. Niuty przykladasz pracujac kolanami itd... Skretow nie robi sie tylkiem jak to obecnie modne (nie mowie, ze jest to poprawne) a odciazajac narty i balansujac swoim ciezarem. Dobry narciarz nie ma pozycji sedesowej, a nisko siedzi na jezykach butow.

Chcesz narty do wszystkiego? Nie ma takich a jak umiesz jezdzic pojedziesz na prostych sztachetach. Jak cos liznales z narciarstwa, wez cos dla szarego zjadacza chleba z lekkim zacieciem sportowym, ale takim ktore opanujesz i narty Ciebie beda sluchac. Nie ma na stoku nic gorszego niz narciarz walczacy z nartami, bo mu uciekaja i nabieraja predkosci. Nart nie kupuje sie na zapas a tak aby byly odpowiednie do tego co potrafisz. Jak nauczysz sie wiecej, sam ocenisz czy potrzebujesz inne (twardsze, mieksze, mniejszy czy wiekszy promien skretu, itd.)

Idz do kogos kto zna sie na tym i poradzi. Nie polecam supermaketow czy innych wielkich sieci sprzedazy. A jak chcesz oszczedzic, znajdz narty z porzedniego sezonu. Te z tego maja tylko inna kalkomanie i kolorki.

Aha, za nartami ida tez buty, ktore tez maja rozne twardosci. Dobrze spasowany zestaw sklada sie z nart z wiazaniami i butow. Pomijam juz kwestie ustawienia wiazan, ale np te ustawiam sobie sam, w zaleznosci od warunkow sniegowych, typu stoku i czy mam zamiar poszalec. Moje nogi i wiem jak ustawic wiazania.

Pamietaj, zle dobrany sprzet narciarski moze kosztowac Cie kolana.