Szukaj
Tak, zapisuje w tym samym folderze praktycznie wszystkie dane o obróbce za wyjątkiem części metadanych związanych z katalogowaniem (bodajże gwiazdki i "kolory" kategorii), więc raczej nic co Ci jest do szczęścia potrzebne. Zapis fi xmp można wywołać ręcznie dla dowolnie wybranych plików lub wybrać w opcjach automatyczny zapis po korekcie.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Edit > Catalog Sttings > zakłądka Metadata > ptaszek Automatically write changes to xmp - zaptaszkować
Od tej pory LR troszkę zwolni i do każdego kroku edycyjnego (obojętnie czy w Deveolp, Map czy też w Library przy tagowaniu) program zapisze zaminy w pliczku xmp, który będzie siedział obok pliku RAw, tzn w tym samym katalogu.
Jednocześnie muszę ostrzec, że pliki te wbrew obiegowej opinii nie zawierają całej masy nie tylko przydatnych, alei i niezbędnych rzeczy, więc ich stosowanie jako rem,edium na wszystko jest problematyczne. Oto czego pliki xm[p NIE zawierają, przyklądy pierwsze z brzegu: historia, flagi, kopie wirtualne. Nie zawiera jeszcze paru innych rzeczy, ale rozpatrz tylko to, co podałem...
Jeśli z jednej klatki utworzyłeś sobie dwie kopie wirtulane (jedną jako kwadrat a drugą jak b&w) - plik xmp tego nei przeniesie i tych kopii nie zobaczysz. Albo inny przykłąd: masz klatkę z której metodą eksperymentów i zabaw robisz sobie najpierw b&w, potem kwadrat, a potem malujesz to wszystko na różowy zafarb. Jeśli tu przerwiesz zabawę na jednym kompie i zabierzesz się za dalszy ciąg na drugim kopmie, to korzystając z plików xmp zobaczysz tylko stan finalny (rózowy kwadrat), nie odtworzysz pośrednich kroków - bo nei będziesz miał historii.
Wiedząc to nagle okazuje się, że pliczki xmp nie stanowią alternatywy, a słuzą jedynie zachowaniu stanu ostatniej edycji - trzeba mieć tego świadomość.
Sorry, widzę, że już ktoś w międzyczasie napisał jak to ustawić...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Ja mam jakiś dziwne zachowanie tego softu.
Mam laptopa podpiętego do zew. monitora Eizo. Laptop na ile się dało jest skalibrowany i oprofilowany przez i1d pro, Eizo oczywiście również. Kiedy w NX-D odczepię okno ze zdjęciem i przeniosę na zew. monitor mam dziwne kolory, bardzo mocno przesycone. Kiedy dokładnie to samo zrobię w CNX2, LR lub ViewNX nic takiego się nie dzieje. Wszystkie zdjęcia mają prawidłowe kolory. Coś sobie nie radzi z przełączaniem profili dla ekranów bo gdy przeciągam zdjęcie w CNX2, LR i VNX na monitor to przez chwilę są przesycenia kolorów ale jak już będzie połowa okna widoczna na monitorze wskakują inne kolory, prawidłowe. Niestety w NX-D nie i zostają cały czas bardzo mocne. Czy może ktoś sprawdzić jeżeli ma podobną konfigurację, tzn. laptop i zew. monitor czy będzie taki sam problem.
Pozdrawiam, Mario
D70s, D750 | N AF-S 24-70 mm f/2.8G ED | N AF-S 70-200 f/2,8G VR II ED | SB600 | SB900
Tutaj dng będzie tylko częściowym rozwiązaniem. Znalazłem coś takiego jako odpowiedź na pytanie o możliwość zapisywania historii edycji w tych plikach:
Actually, there's a lot of value in maintaining different development versions in DNG as snapshots. Actually I tried exporting the snapshots and it worked! In Lightroom 2 Beta, I did an import of a shot, edited it, called it a Snapshot. Saved the metadata back to the DNG with Command-S (get your Apple on!). Imported into Lightroom 1.41, selected it, switched to Develop -- and here it was, with snapshots called Import, Snapshot, Import 2! (The latter was the latest one).
I can easily see doing several different things with the RAW original and calling then names in Snapshots, then sending it off and asking, what's better. The whole thing snugly sits in the same DNG.
Czyli można sobie zrobić migawki B&W, kwadratu i zafarbu i mieć wszystkie w jednym pliku. Ale oczywiście historii jako takiej nie będzie. Kwestia dyskusyjna, czy jest ona rzeczywiście potrzebna. Jednym pewnie tak, innym nie.
I jeszcze procedura postępowania z dng w LR i PS.
Oczywiście, akurat snapshoty pliki xmp przenoszą... Jednak jest to o tyle proteza, że trzeba pamiętać o tym żeby je w odpowiednich momentach robić, w dodatku ręcznie.
W podanym przeze mnie przykłądzie są tylko dwa pośrednie etapy (kwadrat i b&w), a co, jeśli jak w wypadku porządnej obróbki tych etapów jest kilkanaście/kilkadziesiąt? Za każdym razem robić ręcznie snapshota? Pamiętać o tym po każdym ruszeniu suwakiem? Można, ale metoda na poważną pracę to nie jest według mnie. Choć każdemu według potrzeb, jak to mówią...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami