W końcu zabrałem się za fotorelację z Teneryfy.
na początku miałem pomysł opisywać każde miejsce osobno, jednak dla kogoś kto nie zna teneryfy nic to mówić nie będzie, dlatego wszystko zamknę w jednym wątku, tylko że będzie to troszku trwało![]()
W Pierwszej kolejności zacznę od mojego miejsca pobytu, czyli Puerto del la Cruz.
No więc zaczynam![]()
W dniu przyjazdu pogoda nas nie rozpieściła. Tak wyglądał nasz dzień przylotu i droga do hotelu. Deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz, więc humor całkowicie nam się zepsuł.
Przecież my w ciepłych krajach, na wakacjach taka pogoda?
1.
Jednak jak to w miejscach nadmorskich bywa, pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie- wystarczyło kilka godzin, by wszystko się odmieniło.
Po zameldowaniu się i wypakowaniu bagaży, postanowiliśmy zobaczyć miasto- w pierwsze miejsce w które się udaliśmy była mała zatoczka P. Cruz na których można spoktać surferów.
2.
A taki oto widok miałem z okna w stronę oceanu
3.
a tak prezentuje się największa plażą w Puerto Cruz z której mamy widok na Teide![]()
Jedym z fajniejszych miejsc w Puerto Cruz jest promeda, która prowadzi w stronę plaży. Jednak po drodze jest wile ciekawych atrakcji m.in restauracja nad samym urwiskiem
4.
Do atrakcji trzeba również zaliczyć XVIII kaplicę Ermita San Telmo
5.
Na chwilę to tyle ze zdjęć, gdyż mam ost. mało czasu na jakąkolwiek obróbkę, jednak sukcesywnie postaram się dodawać więcej fotek![]()
A teraz informację praktyczne.
Co do transferu na teneryfę to za wiele się nie wypowiem, gdyż pojechał z biura więc o nocleg i przelot martwić się nie musiałem, jednak są inne rzecz jak paliwo, jedzeni czy wynajem samochodu, więc tak:
Paliwo jest tańsze, tak tańsze niż w PL- 1 litr paliwa kosztował najtaniej 0,94 E, czyli nie całe 4 złote, jednak trzeba patrzeć, bo można zatankować nawet po 1,1 E.
Jedzenie- ceny porównywalne jak w Polsce, a czasem nawet i tańsze, wszystko zależy gdzie się kupuje.
Alkoholeduży drink 3 euro
na prawdę duży
więc mz. w porównaniu do PL to się opłacało.
Transport po teneryfie- najlepszym rozwiązaniem jest wynajęcie samochodu, jednak jak ktoś się boi można bez problemu dać sobie radę autobusem, jednak wiadomo jest to o wiele trudniejsze.
Wynajęcie samochodu na 5 dni kosztowało nas 11 5euro za citronea c3, w tym czasie przejechaliśmy 1100km.
co jeszcze? Północ jest strasznie kapryśna, dlatego jak się ma samochód można szybko dostać się na południe i tam delektować się słońcem, gdzie na południe szaleje deszcz![]()
To na razie tyle, jak sobie coś przypomnę to dopiszę![]()
Szukaj









Odpowiedz z cytatem












Skontaktuj się z nami