Na początek witam

Teraz do rzeczy. Szukałem odpowiedzi poprzez google, które wyświetliło mi to forum jak również kilka innych. Problem dotyczy co prawda Nikona ale jest na tyle uniwersalny, że każda rada na temat aparatów innych firm byłaby przydatna... niestety żadnej nie znalazłem.

Dzisiaj wziąłem się za czyszczenie wizjera, na którym jak zwykle poosadzało się kupę syfu. Nie miałem ścierki której używam zwykle bo nie było mnie w domu więc użyłem mikrofibry której dziewczyna używa do czyszczenia laptopa i telefonu. Niestety nie wiadomo jakim cudem po czyszczeniu ekran upstrzył się całą pajęczyną drobnych rysek.

Moje pytanie. Aparat jest na gwarancji. Czy istnieje szansa aby "wcisnąć" im jakoś aparat tak aby wymienili mi szybkę wizjera na gwarancji? Rozumiem, że od tak mi tego nie zrobią bo to w sumie moja wina, ale gdyby np. dać go do obejrzenia z powodu brudu ZA szybką (którego też "trochę" mam)? Ktoś ma jakieś doświadczenia na ten temat?

No i ostatnia rzecz: istnieją może jakieś domowe metody "polerki" szkła? Ryski nie mogą być głębokie. Nie wyobrażam sobie żeby szmatka, nawet jeśli była czymś zabrudzona (piach czy coś) zrobiła jakieś głębokie rysy.