No i znów mnie, Tomku, zaskoczyłeś.

Dziękuję wszystkim, szczególnie za skojarzenia, a ogólnie za pozytywny odbiór.
Wrzucając zdjęcie - po swojemu nieco pod prąd - spodziewałem się albo ostracyzmu albo krytyki wszelakiej: za kadrowanie, obróbkę, ziarno, śmieci, rysy...
Nie oczekiwałem, że docenicie cokolwiek, co można nazwać drugim dnem. A jednak.
Miło, że wbrew pozorom są tu ludzie potrafiący spojrzeć poza płaszczyznę ekranu.